Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) oddalił skargi kasacyjne spółki, która spierała się z gminą o wysokość opłaty targowej.
Spór koncentrował się wokół tego, ile opłaty za handlowanie na targowisku powinien płacić ktoś, kto ma na nim nie jedno, ale kilka stoisk. Samorząd zażądał jej uiszczenia od każdego miejsca. Tłumaczył, że spółka na jej terenie prowadziła sprzedaż w kilku punktach o powierzchni powyżej 100 m.kw. każdy. Z uchwały rady miejskiej wynikało zaś, że w takim przypadku należy uiścić 500 zł opłaty targowej dziennie za każde stoisko – przy czym w niektórych spornych latach stawka była nawet większa, bo wynikała z innych uchwał. Spółka była jednak przekonana, że ma płacić za dużo. Wskazywała na przepis, który wprowadza górny limit dziennej stawki opłaty. I upierała się, że odnosi się on nie do jednego stoiska, ale do podmiotu, czyli handlującego.