Ustawą z 6 grudnia 2018 r. o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy skuteczności egzekucji świadczeń alimentacyjnych (DzU z 2018 r., poz. 432), ze skutkiem od 1 grudnia 2020 r., ustawodawca znowelizował przepisy działu XIII kodeksu pracy, który reguluje odpowiedzialność za wykroczenia przeciwko prawom pracownika.

Czytaj także:

Alimenty: nawet 45 tys. zł kary dla pracodawcy za pomoc w ukrywaniu wynagrodzenia pracownika

Na czarno...

Dotychczasowa treść art. 281 k.p. została oznaczona jako § 1. Dodano po nim § 2, który penalizuje typ kwalifikowany wykroczenia polegającego na niepotwierdzaniu na piśmie zawartej z pracownikiem umowy o pracę przed dopuszczeniem go do pracy, potocznie określanego jako zatrudnianie „na czarno". Przesłanką statuującą odpowiedzialność w oparciu o nowy przepis jest szczególny status pracownika będącego dłużnikiem alimentacyjnym.

... lub pod stołem

Ponadto do art. 282 k.p. dodano § 3, w myśl którego zagrożone karą grzywną stało się wypłacanie wynagrodzenia wyższego niż wynikające z zawartej umowy o pracę, bez dokonania potrąceń na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych, pracownikowi będącemu dłużnikiem alimentacyjnym. Takie wynagrodzenie zwykło się nazywać wynagrodzeniem wypłacanym „pod stołem".

Reklama
Reklama

Zgodnie z uzasadnieniem projektu ustawy (druk sejmowy 2987), celem wprowadzenia regulacji było ograniczenie nieuczciwych procederów pracodawców, których działania godzą nie tylko w innych pracodawców działających w sposób uczciwy i traktujących godnie swoich pracowników, ale także umożliwiają dłużnikom ucieczkę przed wierzycielami będącymi w większości małoletnimi dziećmi. Niewątpliwie niepożądane działania pracodawców objęte nowymi przepisami karnymi w k.p. uszczuplają także wpływy do budżetu państwa z tytułu zmniejszonych lub w ogóle nieodprowadzanych zaliczek na podatek dochodowy bądź składek ubezpieczeniowych. W przypadku zatrudnienia na „czarno", pozbawiają też pracowników jakiejkolwiek ochrony ubezpieczeniowej, w tym z tytułu ubezpieczenia zdrowotnego. Z tych względów cel przyświecający nowelizacji należy oceniać pozytywnie.

Rozszerzona lista wykroczeń...

W kodeksie pracy w art. 281 pkt 2 (obecnie art. 281 § 1 pkt 2) uregulowane było już wcześniej wykroczenie, które po wejściu w życie omawianej nowelizacji można określić typem podstawowym zatrudniania na „czarno". Pracodawca je popełnia, gdy dopuszcza pracownika do pracy, pomimo nie zawarcia z nim pisemnej umowy o pracę. Kara grzywny – w wysokości od 1000 zł do 30 000 zł – może zostać przy tym nałożona zarówno na pracodawcę, jak i na osoby działające w jego imieniu (np. przełożonego lub pracowników działu kadr).

Wypłacanie wynagrodzenia „pod stołem" nie stanowiło dotychczas wykroczenia przeciwko prawom pracownika uregulowanego w k.p. Aby zostały wypełnione znamiona nowego przepisu karnego, pracodawca powinien wypłacić pracownikowi wynagrodzenie wyższe niż ustalone w umowie o pracę i od tej części nie dokonać potrącenia na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych, pomimo istniejącego zobowiązania. Warunkiem koniecznym dla zaistnienia tej odpowiedzialności jest zatem, aby w toku prowadzonej egzekucji pracodawca otrzymał od komornika pismo stanowiące zajęcie wynagrodzenia za pracę wraz z wezwaniem do przekazywania zajętego wynagrodzenia wierzycielowi egzekwującemu albo komornikowi, stosownie do treści art. 881 kodeksu postępowania cywilnego.

... związana z alimentami

Warunkiem sine qua non pociągnięcia do odpowiedzialności za popełnienie obu nowych wykroczeń będzie ustalenie, że zatrudnienie „na czarno" lub wypłacenie wynagrodzenia „pod stołem" nastąpiło w stosunku do pracownika będącego dłużnikiem alimentacyjnym. Taki pracownik powinien być osobą, wobec której toczy się egzekucja świadczeń alimentacyjnych oraz egzekucja należności budżetu państwa powstałych z tytułu świadczeń wypłacanych z funduszu alimentacyjnego w przypadku bezskuteczności egzekucji alimentów, przy czym powstałe zaległości ze spełnianiem świadczeń muszą występować za okres dłuższy niż trzy miesiące.

Wskazany, szczególny status pracownika, odpowiada treści art. 2 ust. 1 pkt 4 z ustawy z 6 grudnia 2018 r. o Krajowym Rejestrze Zadłużonych (DzU z 2019 r., poz. 55 ze zm.; dalej: uKRZ). Zgodnie z tym przepisem, w rejestrze ujawniane będą informacje o osobach fizycznych, wobec których toczą się wskazane egzekucje, a osoby te zalegają ze spełnieniem świadczeń za okres dłuższy niż trzy miesiące.

Luki w ustawie

Z ustawy o Krajowym Rejestrze Zadłużonych wynika, że w tym rejestrze znajdą się zarówno osoby, wobec których toczyć się będzie równocześnie egzekucja świadczeń alimentacyjnych, jak i egzekucja należności budżetu państwa powstałych z tytułu świadczeń wypłacanych z funduszu alimentacyjnego w przypadku bezskuteczności egzekucji alimentów, jak i takie, gdy tylko jedna z tych egzekucji będzie w toku (por. art. 9 ust. 4 uKRZ). Mogłoby się więc wydawać, że wprowadzane do k.p. nowe przepisy będą penalizować każdy przypadek, który stanowi podstawę ujawnienia danych dłużnika alimentacyjnego w Krajowym Rejestrze Zadłużonych. Taki zamiar ustawodawcy wynika zresztą wprost z treści uzasadnienia do projektu ustawy. Tymczasem, powtórzony za uKRZ w treści art. 281 § 2, jak i art. 282 § 3 k.p. funktor „oraz" stanowi o logicznej koniunkcji zdania i oznacza, że konieczne dla przypisania odpowiedzialności wykroczeniowej pracodawcy jest, aby w toku były obie wskazane egzekucje. Uważam, że użycie tej koniunkcji w k.p. było niezamierzonym błędem ustawodawcy, mającym swoje praktyczne konsekwencje.

Przede wszystkim, konieczność zaistnienia obu egzekucji w stosunku do dłużnika alimentacyjnego znacząco zawęża zakres zastosowania omawianych przepisów karnych. Przykładowo, w odniesieniu do dłużników, którzy zostali zobowiązani do wypłaty alimentów w kwocie wyższej niż 500 zł, lecz wypłacających je do tej kwoty, nie zostanie wszczęta egzekucja należności budżetu państwa powstałych z tytułu świadczeń wypłacanych z funduszu alimentacyjnego. Zgodnie bowiem z art. 10 ust. 1 ustawy z 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (DzU z 2020 r., poz. 808 ze zm.) fundusz alimentacyjny wypłaca świadczenia jedynie w wysokości bieżąco ustalonych alimentów, jednak nie wyższej niż 500 zł. Tym samym fundusz w ogóle nie stanie się wierzycielem mogącym wszcząć lub dołączyć się do postępowania egzekucyjnego prowadzonego wobec pracownika. W takim zatem przypadku pracodawcy, który będzie wypłacać pracownikowi część wynagrodzenia „pod stołem", nie będzie można pociągnąć do odpowiedzialności wykroczeniowej w myśl nowych przepisów.

Co więcej, z treści art. 8 uKRZ zawierającego katalog danych dłużników ujawnianych w Krajowym Rejestrze Zadłużonych nie wynika, aby miały się w nim znajdować tak szczegółowe informacje, jak pozostawanie w toku równocześnie egzekucji świadczeń alimentacyjnych, jak i egzekucji należności budżetu państwa powstałych z tytułu świadczeń wypłacanych z funduszu alimentacyjnego w przypadku bezskuteczności egzekucji alimentów. Jeżeli tak faktycznie nie będzie, z uwagi na brak podstaw prawnych do zweryfikowania statusu dłużnika bez zwolnienia komornika z tajemnicy zawodowej (co może zrobić dopiero sąd), instytucje stosujące omawiane przepisy – przykładowo inspektorzy Państwowej Inspekcji Pracy – będą miały rzeczywisty problem z ustaleniem, czy w konkretnym przypadku nastąpiło wypełnienie znamion któregoś z omawianych czynów zabronionych.

Rozjazd w datach

Pierwotnie Krajowy Rejestr Zadłużonych miał rozpocząć funkcjonowanie 1 grudnia 2020 r., a więc w tym samym dniu, w którym weszły w życie nowe przepisy k.p. Jednak w wyniku nowelizacji dokonanej art. 12 pkt 2 ustawy z 7 października 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu przeciwdziałania społeczno-gospodarczym skutkom COVID-19 (DzU poz. 1747), data utworzenia rejestru została przesunięta na 1 lipca 2021 r.

Trudno zrozumieć, dlaczego nie przesunięto w czasie także daty wejścia w życie omawianych przepisów karnych. Tym niemniej, do połowy przyszłego roku utrudnione będzie ściganie pracodawców z powodu naruszenia zakazu zatrudniania na „czarno" lub wypłacania wynagradzania „pod stołem". Obecnie pracodawcy nie będą mieli bowiem możliwości zweryfikowania w Krajowym Rejestrze Zadłużonych, czy dany pracownik posiada status osoby, wobec której toczą się zarówno egzekucja świadczeń alimentacyjnych, jak i egzekucja należności budżetu państwa powstałych z tytułu świadczeń wypłacanych z funduszu alimentacyjnego w przypadku bezskuteczności egzekucji alimentów. Trudniej będzie więc przypisywać pracodawcom winę za umyślne lub nieumyślne wykroczenie przeciwko przepisom ustawy.

Uważam, że w zakresie niepotwierdzania na piśmie zawartej z pracownikiem umowy o pracę przed dopuszczeniem go do pracy w takiej sytuacji znajdzie raczej zastosowanie typ podstawowy wykroczenia z art. 281 §1 pkt 2 k.p. W niektórych sytuacjach, jeżeli jedynym punktem odniesienia miałby być Krajowy Rejestr Zadłużonych, którego do połowy przyszłego roku nie będzie, może się też zdarzyć, że ograniczona będzie możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności pracodawcy wypłacającego pracownikom wynagrodzenia „pod stołem". Typ podstawowy takiego wykroczenia (tj. nieodnoszący się do omawianego statusu dłużnika) nie został bowiem do tej pory w kodeksie pracy określony.

Dług za trzy miesiące

Elementem łączącym oba wykroczenia jest możliwość pociągnięcia pracodawcy do odpowiedzialności dopiero w sytuacji, w której powstałe zaległości dłużnika istnieją od co najmniej trzech miesięcy. Co prawda można argumentować, że niezbędność tej przesłanki jest związana z tym, że dopiero takie zaległości będą się pojawiać w Krajowym Rejestrze Zadłużonych. Niemniej jednak nie można nie odnieść wrażenia, że na gruncie prawa pracy każda pomoc nieuczciwym pracownikom już od pierwszego dnia jest tak samo karygodna.

Większe ryzyko

Wszystkie wykroczenia, które dotychczas przewidywał kodeks pracy, zagrożone były karą grzywny w wysokości od 1000 zł do 30 000 zł. Omawiana nowelizacja jest w tym aspekcie przełomowa, ponieważ w przypadku obu nowych wykroczeń podwyższa dolny i górny limit zagrożenia karą grzywny w ten sposób, że będą one wynosić od 1500 zł do 45 000 zł.

Wbrew doświadczeniom

Nie negując samej idei podniesienia granicznych kwot wymierzanej grzywny, warto zauważyć, że ustawodawca uzasadnił tę potrzebę szczególnie nagannym działaniem pracodawcy, które ma być sprzeczne z wolą pracownika i być działaniem na jego szkodę. Tak zwykle w rzeczywistości jednak nie jest. Zatrudnienie na „czarno" lub wypłata wynagrodzenia pod „stołem" jest najczęściej wyrazem uzgodnień z dłużnikiem alimentacyjnym, a nierzadko – wynika z jego inicjatywy. Niestety, w treści uzasadnienia na próżno poszukiwać także analizy porównawczej w zakresie dóbr chronionych innymi wykroczeniami do tej pory stypizowanymi w k.p., jeśli chodzi o wysokość kary grzywny. W mojej opinii, taka analiza powinna zostać niewątpliwie przeprowadzona, mając na uwadze charakter innych, równie ważnych dóbr chronionych przepisami karnymi w kodeksie pracy.

Zdaniem autora

Łukasz Górzny, radca prawny, Senior Associate w Praktyce Prawa Pracy i Ubezpieczeń Społecznych DZP

O ile cel nowelizacji oceniam pozytywnie, o tyle mam wątpliwości co do sposobu jej dokonania. Brak spójności pomiędzy wpisami do Krajowego Rejestru Zadłużonych a treścią przepisów wykroczeniowych zawartych w kodeksie pracy w praktyce będzie powodować spory dotyczące możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności nieuczciwych pracodawców. Niepowiązanie dat wejścia w życie zmian w k.p. z rozpoczęciem funkcjonowania Krajowego Rejestru Zadłużonych pozbawia z kolei do połowy przyszłego roku zarówno organy ścigania, jak i pracodawców najważniejszego narzędzia służącego weryfikacji statusu dłużników alimentacyjnych. Wreszcie, podniesienie granicznych kwot wymierzanej grzywny sprawia wrażenie kar mających odstraszać. Trudno takie działanie uzasadnić na tle dóbr chronionych przez pozostałe przepisy wykroczeniowe w k.p.