– Przedsiębiorca, który sprowadzi alkohol bez dopełnienia tego obowiązku, naraża się na odpowiedzialność karnoskarbową – mówi Krzysztof Rutkowski, radca prawny, menedżer w PwC. – Przy czym banderoli nie można tak po prostu kupić na ulicy, trzeba spełnić określone warunki. Konrad Staniec, konsultant podatkowy w kancelarii FL Tax, tłumaczy, że firma, która chce samodzielnie sprowadzić wino na terytorium Polski, musi się zarejestrować jako podatnik akcyzy, zgłosić przemieszczenie towaru, potwierdzić dokonanie transportu na stosownym dokumencie, opłacić zabezpieczenie akcyzowe, a także zadeklarować i odprowadzić podatek (jest to tzw. procedura z zapłaconą akcyzą).
Trzeba też prowadzić szczegółową ewidencję wykorzystanych towarów i banderol.
Potrzebny skład podatkowy
– W teorii przedsiębiorca może też skorzystać z procedury zawieszenia poboru akcyzy – dodaje Konrad Staniec. – Wiąże się to jednak z koniecznością uzyskania stosownych zezwoleń: na prowadzenia składu podatkowego lub na nabywanie wyrobów jak zarejestrowany odbiorca. Uzyskanie ich jest bardzo skomplikowane i czasochłonne, wymaga przygotowania obszernej dokumentacji, ewidencji oraz zabezpieczenia akcyzowego – tłumaczy ekspert.
– Najmniej pracy mają ci, którzy zlecą zakup alkoholu podmiotowi zewnętrznemu prowadzącemu skład podatkowy – mówi Krzysztof Rutkowski. – Oczywiste jest jednak, że wtedy cała transakcja robi się droższa.
Biurokratycznych obowiązków można czasami uniknąć, jeśli zagraniczny alkohol kupuje osoba fizyczna.
Opinia dla „Rz"