Oddanie przez podmioty zarządzające portem określonych składników infrastruktury w najem nie powinno decydować o braku możliwości zastosowania zwolnienia w podatku od nieruchomości. Jednak gminy próbują obciążyć je daniną.
Kwestia opodatkowania infrastruktury portowej podatkiem od nieruchomości stała się ostatnio bardzo gorącym tematem z powodu licznych postępowań podatkowych prowadzonych przez gminy portowe przeciwko zarówno spółkom zarządzającym portami morskimi, jak i operatorom terminali portowych, którzy zbudowali te terminale na gruntach dzierżawionych od zarządców portów.
Postępowania te znajdują się obecnie na różnych etapach – część toczy się jeszcze przed prezydentami miast, część przed Samorządowymi Kolegiami Odwoławczymi a w części spraw zapadły nieprawomocne wyroki WSA w Gdańsku, które zaskarżone zostały skargami kasacyjnymi. Z zapadłych orzeczeń wyłania się obraz dość dziwny i zaskakujący. Zarówno bowiem spółkom zarządzającym portami, jak i operatorom terminali portowych odmawia się prawa do ulgi podatkowej w odniesieniu do obiektów infrastruktury portowej, które znajdują się na dzierżawionych gruntach.
Dzieje się tak mimo, że w ramach obowiązującego w Polsce modelu działalności portów morskich, wydzierżawianie operatorom infrastruktury portowej jest niezbędnym warunkiem funkcjonowania portów. Podmioty zarządzające nie mają bowiem prawa prowadzenia działalności operacyjnej (przeładunkowej) a operatorzy usług portowych (firmy przeładunkowe), inwestujące często setki milionów złotych w infrastrukturę portową, robią to, jeżeli dysponują odpowiednim tytułem do gruntów portowych.
W świetle zapadłych rozstrzygnięć i w oczekiwaniu na rozstrzygnięcie skarg kasacyjnych warto przeanalizować przesłanki, od których uzależnione jest prawo do ulgi podatkowej w odniesieniu do infrastruktury portowej. W tym artykule postaram się to zrobić z punktu widzenia podmiotów zarządzających portami.