W czwartek 22 października Sejm uchwalił ważną dla wielu podatników nowelizację. Ucieszą się z niej niektórzy pracownicy, zleceniobiorcy czy przedsiębiorcy rozliczający się według skali. Zmartwią podatnicy PIT z wysokimi dochodami, a także ryczałtowcy.
Zmiany w skali PIT: nowe progi i nowa stawka podatku
Rozpocznijmy od zmian, na których, według rządowych szacunków, powinno zyskać 3,5 mln osób (maksymalna korzyść ma wynieść 3,6 tys. zł). Chodzi o modyfikacje w skali PIT. Obecnie podatnicy, którzy mają dochód do 120 tys. zł rocznie, płacą fiskusowi 12 proc. Po przekroczeniu progu podatek rośnie aż do 32 proc. Nowelizacja wprowadza stawkę pośrednią, która wyniesie 24 proc. Z nowej skali wynika, że obejmie dochody od 130 tys. zł do 150 tys. zł. Od wyższych zarobków zapłacimy 32 proc. PIT. Natomiast ci, którzy mają rocznie poniżej 130 tys. zł dochodu odprowadzą 12 proc. podatku.
Nietypowy przepis przejściowy
Ministerstwo Finansów od początku podkreślało, że te zmiany będą dla budżetu państwa bardzo kosztowne. I postanowiło te straty zrekompensować, proponując niekorzystne rozwiązania dla innych podatników. W przepisach przejściowych nowelizacji zostało zresztą zapisane, że nowości w skali PIT stosuje się pod warunkiem wejścia w życie innych regulacji. To niespotykana konstrukcja, co podkreślali także („takiego przepisu jeszcze nie widzieliśmy”, „tego typu zabiegi są niedopuszczalne”) przedstawiciele Biura Legislacyjnego Sejmu w czasie prac Komisji Finansów Publicznych.
Czytaj więcej:
Rząd chce ograniczyć ryczałt. Część przedsiębiorców będzie musiała przejść na skalę albo liniówkę i zapłacić wyższy podatek oraz składkę zdrowotną....
Pro
Wielu przedsiębiorców straci prawo do ryczałtu
Kto wobec tego straci na nowelizacji? Przedsiębiorcy na ryczałcie. Wielu z nich (Ministerstwo Finansów podaje, że około 43 tys.) straci do niego prawo, ponieważ nowe przepisy ośmiokrotnie obniżają limit przychodów warunkujący stosowanie tej formy rozliczeń. Obecnie wynosi 2 mln euro rocznie, oblicza się go według średniego kursu euro z pierwszego roboczego dnia października. W 2026 r. prawo do ryczałtu mają ci, których przychody w 2025 r. nie przekroczyły 8 517 200 zł.
Zgodnie z nowelizacją limit ma wynosić tylko 250 tys. euro rocznie (czyli 1 094 250 zł licząc według kursu z 1 października 2026 r.). Przedsiębiorcy, którzy go przekroczą, będą musieli przejść na skalę albo liniowy PIT. I sporo na tym stracą.
Czytaj więcej:
Przedsiębiorca na ryczałcie, który przekroczy w trakcie roku 300 tys. euro przychodu, zapłaci od nadwyżki 17 proc. podatek – proponuje Ministerstwo...
Pro
Ta zmiana budzi spore kontrowersje (na jej mankamenty wskazywaliśmy m.in. w „Rzeczpospolitej” z 6 października). Była też negatywnie oceniana w czasie sejmowych dyskusji. Niski ryczałt dla przedsiębiorców z milionowymi przychodami jest „skrajnie niesprawiedliwy” – odpowiadał krytykom wiceminister finansów Jarosław Neneman.
Ryczałtowców zmartwi jeszcze jedna nowość. Otóż przedsiębiorca, który przekroczy w trakcie roku 300 tys. euro przychodu (1 313 100 zł według kursu z 1 października 2026 r.), zapłaci od nadwyżki 17 proc. podatku.
Czytaj więcej:
Dodatkowy podatek dla najbogatszych wzrośnie z 4 do 5 proc. I będą go płacili też przedsiębiorcy, którzy zostaną wyrzuceni – przez obniżkę limitu p...
Pro
Podwyżka daniny solidarnościowej
Złą wiadomość mamy także dla podatników, którzy osiągają dochody powyżej 1 mln zł rocznie (jest ich prawie 39 tys.). Od nadwyżki płacą daninę solidarnościową. Teraz wynosi 4 proc. Zgodnie z nowelizacją wzrośnie do 5 proc. Daninę solidarnościową mogą zapłacić też ci, którzy stracą prawo do ryczałtu i będą rozliczać się według skali albo na liniowym PIT (więcej pisaliśmy o tym w „Rzeczpospolitej” z 28 sierpnia).
Nowe przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2027 r.
Etap legislacyjny: do Senatu