Mamy dużą niespodziankę dla miłośników meandrów procesu legislacyjnego. Na ostatnim etapie sejmowych prac nad ważną podatkową nowelizacją nastąpił nagły zwrot akcji – posłowie przyjęli korzystne dla podatników wnioski mniejszości.

Korzystne dla podatników zmiany w skali PIT

Chodzi o nowelizację ustaw o PIT, CIT i ryczałcie. Główna nowość to modyfikacje w skali PIT. Przypomnijmy, że obecnie podatnicy (chodzi przede wszystkim o pracowników, zleceniobiorców, część przedsiębiorców), którzy mają dochód do 120 tys. zł rocznie, płacą skarbówce 12 proc. Po przekroczeniu tego progu podatek rośnie aż do 32 proc. Nowelizacja wprowadza stawkę pośrednią, która wyniesie 24 proc. Z nowej skali wynika, że obejmie dochody od 130 tys. zł do 150 tys. zł. Od wyższych zarobków zapłacimy 32 proc. PIT. Natomiast ci, którzy mają rocznie poniżej 130 tys. zł dochodu odprowadzą podatek w wysokości 12 proc..

Czytaj więcej:

Podatki Nowa stawka PIT, podwyżka ryczałtu. Sejm uchwalił ważne zmiany w podatkach

Pro

Obniżka PIT miała być zbilansowana podwyżką CIT

Taką zmianę premier Donald Tusk ogłosił w sierpniu na konferencji prasowej i rząd konsekwentnie ją forsował. Ministerstwo Finansów nie ukrywało jednak, że budżet państwa sporo na niej straci i musi od kogoś te pieniądze odzyskać. Padło m.in. na duże spółki. Z projektu nowelizacji wynikało, że jeśli ich przychody (z poprzedniego roku) przekraczają 50 mln euro, będą płacić od dochodu 22 proc. CIT (teraz wynosi 19 proc., a dla małych podatników, czyli mających przychody do 2 mln euro rocznie tylko 9 proc.). Przestrzegaliśmy przed tą zmianą, m.in. w „Rzeczpospolitej” z 22 października pisaliśmy, że wyższa stawka grozi też małym firmom. Wystarczy, że uczestniczą w restrukturyzacji biznesu, np. dostaną od dużej spółki część jej majątku. Wtedy obie spółki, zarówno przekazująca, jak i przejmująca majątek, zapłacą podatek w wysokości 22 proc..

Czytaj więcej:

CIT Pułapka na małe firmy w noweli o CIT. Grozi im 22 proc. podatek

Pro

Zmiany w CIT były krytykowane w czasie sejmowych dyskusji, posłowie opozycji apelowali o wycofanie się z podwyżki. Stanowisko przedstawicieli Ministerstwa Finansów oraz posłów rządzącej koalicji było jednak nieprzejednane. – Nie rozdajemy prezentów, pakiet zmian musi się finansować – mówił w Sejmie wiceminister finansów Jarosław Neneman.

Co się wydarzyło na ostatniej prostej? W nawale sejmowych głosowań posłowie, nie bacząc na skutki budżetowe i zapominając o wcześniejszych deklaracjach, przyjęli poprawki Janusza Kowalskiego oraz Ryszarda Petru wykreślające z nowelizacji zmiany w CIT.

Waloryzacja progów PIT

To niejedyna niespodzianka. Zaakceptowana została też poprawka Ryszarda Petru wprowadzająca waloryzację progów w skali PIT o wskaźnik inflacji. Została zgłoszona w czasie posiedzenia Komisji Finansów Publicznych. – Skąd wnioskodawca znajdzie na to środki? – pytał wtedy wiceminister finansów Jarosław Neneman. Wnioskodawca nie odpowiedział, ale mimo tego poprawka zyskała uznanie sejmowej większości.

Czytaj więcej:

PIT Podatek uderzy w najbogatszych. Wzrośnie stawka i przybędzie podatników

Pro

Co będzie dalej? Uchwalona przez Sejm 22 października ustawa trafi do Senatu. Tam może się jeszcze sporo zmienić. Pamiętajmy jednak, że zgodnie z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego (jeszcze z czasów, w których władza publikowała jego wyroki) poprawki Senatu nie mogą wykraczać poza materię ustawy.

Więcej o uchwalonej przez Sejm nowelizacji pisaliśmy 22 października na rp.pl. Ma obowiązywać od 1 stycznia 2027 r. 

Etap legislacyjny: do Senatu