Zapowiadane od dawna ułatwienia dla przedsiębiorców po raz kolejny okazują się pustą obietnicą i niewypałem. Po nieudanych próbach wprowadzenia jednego okienka dla rejestracji działalności gospodarczej i ograniczenia biurokracji szykują się kolejne trudności, tym razem w podatkach ,za sprawą reformy przygotowywanej przez Ministerstwo Finansów.
Najbardziej skomplikowany z nich, czyli VAT, będzie jeszcze bardziej uciążliwy. Choć jego stawki nie wzrosną – utrudnione będzie jego rozliczanie. Koszty jak zwykle będą przerzucone na konsumentów, czyli przeciętnego Kowalskiego.
Projekt zmian w ustawie o VAT fatalnie ocenili przedsiębiorcy. W skali od 1 do 6 ocenili proponowane zmiany na 2,7. To wyniki ankiety „Rz" i firmy doradczej Deloitte. Odpowiedziało na nią prawie 200 firm.
Biznes najgorzej ocenia nowe pomysły ograniczające płynność finansową firm. Mogą one oznaczać, że przedsiębiorca z własnej kieszeni będzie musiał wyłożyć pieniądze na podatek, zanim jeszcze jego kontrahent zapłaci mu za towar czy usługę. Tym samym VAT, który z założenia ma być dla przedsiębiorców neutralny, obciąży na jakiś czas ich finanse.
120 mld zł zyskał w 2011 r. budżet z podatku VAT; było to 43,5 proc. jego wszystkich dochodów