W tym roku nie będzie chyba przedsiębiorcy, który przywita Nowy Rok bez bólu głowy, i to nie z powodu hucznej zabawy, lecz zmian, których musi dokonać w swojej firmie w związku ze zmianą [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=172827]przepisów o VAT[/link].
[srodtytul]Wyścig z czasem[/srodtytul]
– Do nowych realiów nie da się przygotować firmy w krótkim okresie – uważa Bogdan Zatorski, kierownik konsultingu w firmie Sage, producenta oprogramowania. Zwłaszcza że przepisy wymuszą zmiany szersze niż tylko kupienie nowego oprogramowania kas fiskalnych. Chodzi przede wszystkim o zmianę programów informatycznych i systemów finansowo-księgowych. Dostosowanie ich do nowych potrzeb i zgranie w czasie może stanowić nie lada wyzwanie dla dużych firm, w których ze względu na szeroki zakres działalności jest wiele programów.
Trudności mogą mieć zwłaszcza te polskie spółki, które same nie dokonują zmian w oprogramowaniu informatycznym, bo o tym decyduje zagraniczna spółka matka. – Bardzo często spotykamy się z taką sytuacją – podkreśla Przemysław Skorupa, doradca podatkowy w firmie Deloitte.
[b]Przejście na nowe stawki VAT szczególnie kłopotliwe może być dla przedsiębiorców funkcjonujących w trybie ciągłym (np. całodobowych sklepów czy stacji paliw) i tych, dla których przełom roku jest czasem szczególnie dochodowym[/b], np. taksówkarzy, klubów, restauracji czy pubów organizujących zabawy sylwestrowe.