[b]W DF z 26 stycznia br. w artykule [link=http://www.rp.pl/artykul/253563.html]"Ciągle trwa spór o to, kiedy opłata wstępna jest kosztem"[/link] przeczytałam o kwestionowaniu przez urzędy rozliczenia firm, które pierwszą ratę leasingową wrzucają w koszty w momencie poniesienia. Czy faktycznie trzeba ją rozkładać w czasie (na okres trwania umowy leasingu operacyjnego)? Zaznaczam, że nie chodzi o opłatę wstępną, ale pierwszą ratę, którą płacimy za korzystanie z leasingowanej rzeczy w pierwszym miesiącu umowy.[/b]
Naszym zdaniem te opłaty, które są tylko kolejnymi ustalonymi w umowie ratami, mogą zostać rozliczone jednorazowo w kosztach (bez względu na ich wysokość). Potwierdził to[b] Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 3 października 2008 r. (III SA/Wa 1080/08)[/b].
[b]Są natomiast wątpliwości co do tego, jak rozliczyć opłatę wstępną. [/b]Dlatego ważne jest, aby umowy leasingowe wyraźnie określały charakter poszczególnych płatności. Z analizy interpretacji wynika bowiem, że organy podatkowe dostrzegają różnicę między opłatami, które warunkują zawarcie umowy i rozpoczęcie jej realizacji, a tymi, które są tylko kolejnymi ratami ustalonymi w harmonogramie spłat.
Spójrzmy na [b]interpretację Izby Skarbowej w Bydgoszczy z 2 października 2008 r. (ITPB3/423-357/08/AW)[/b]. Wnioskodawca wyjaśnił, że ma zamiar podpisać umowę leasingu nieruchomości, która zostanie zawarta na okres dziesięciu lat. Pierwsza rata leasingu (znacznie wyższa od pozostałych, co wynika z harmonogramu spłat) zostanie ustalona kwotowo i nie będzie warunkowała korzystania z nieruchomości.
Izba skarbowa uznała, że pierwsza rata nie ma cech opłaty wstępnej, która jest uiszczana jednorazowo, z reguły w dacie podpisywania umowy leasingowej, a jej zapłata jest warunkiem koniecznym do realizacji umowy.