Podatnik rozpoczynający działalność (z nielicznymi wyjątkami) korzysta ze zwolnienia do czasu przekroczenia 50 tys. zł, a gdy rozpoczyna działalność w trakcie roku – proporcjonalnie do okresu prowadzenia działalności. Co zyskuje? Prowadzi tylko ewidencję dzienną sprzedaży, by ustalić moment przekroczenia limitu obrotów. Nie ma natomiast obowiązku składania deklaracji czy rejestracji na potrzeby VAT (choć oczywiście może zarejestrować się jako „podatnik VAT zwolniony”).
Sytuacja zmienia się, gdy rezygnuje ze zwolnienia. Wtedy powinien zarejestrować się jako „podatnik VAT czynny”. Ma też inne obowiązki, m.in. musi prowadzić ewidencję, składać deklaracje, wystawiać faktury. Przed rezygnacją ze zwolnienia podmiotowego w VAT powinien jednak brać pod uwagę również inne skutki, nie tylko administracyjne. Znaczenie mają też takie czynniki, jak rodzaj działalności, wysokość planowanych obrotów czy koszty rozpoczęcia i prowadzenia działalności.
[srodtytul]Rodzaj działalności[/srodtytul]
W tym wypadku znaczenie ma nie tyle sam przedmiot działalności, ile zasady jej opodatkowania, a zwłaszcza stawka podatku. Jeśli prowadzimy działalność handlową, korzystny może okazać się wybór zwolnienia. Wartość dodana (marża) nie będzie bowiem obciążona podatkiem. Przy działalności handlowej zazwyczaj nie dochodzi do zmiany stawki podatku, chyba że w ramach obrotu międzynarodowego mamy prawo do stosowania stawki 0 proc. Wtedy rezygnacja ze zwolnienia pozwoli uniknąć płacenia VAT.
[wyimek]Wybór opodatkowania działalności jest zawsze opłacalny, jeśli sprzedaż nie jest opodatkowana, a można odliczyć VAT, lub gdy jest opodatkowana stawką 0 proc.[/wyimek]