- nie odliczamy tzw. kwoty pomniejszającej podatek (w 2007 r. 572,54 zł), co powoduje, że opłacamy 19 proc. od każdej złotówki dochodu.
O wyborze stawki liniowej musimy zawiadomić urząd skarbowy. Jeżeli zakładamy firmę w trakcie roku, oświadczenie składamy do dnia poprzedzającego rozpoczęcie działalności, nie później jednak niż w dniu uzyskania pierwszego przychodu. Wybór podatku liniowego dotyczy również lat następnych (chyba że z niego zrezygnujemy, zawiadamiając o tym do 20 stycznia urząd). Jeśli płacimy podatek według skali i chcemy go w kolejnym roku zmienić na liniowy, musimy się zdecydować także do 20 stycznia.
Liniowcy prowadzą księgę, ustalają przychody i naliczają koszty tak samo jak przedsiębiorcy rozliczający się według skali podatkowej (o tym w następnych rozdziałach). Mogą też odliczać straty z poprzednich lat. Różnica jest przy zaliczkach. Nie przysługuje im bowiem tzw. kwota wolna. Niezależnie więc od wysokości dochodu płacą od niego 19 proc. podatku do 20 dnia następnego miesiąca. Nowe firmy i tzw. mali podatnicy mogą opłacać zaliczki co kwartał.
Liniowcy mogą też skorzystać z uproszczonej formy. Wtedy zaliczka to 1/12 podatku wyliczonego przy zastosowaniu stawki 19 proc. Ten przywilej przysługuje jednak już działającym firmom, które wykazały dochód w zeznaniu rocznym złożonym w ubiegłym roku (lub dwa lata temu).
Podatnicy opłacający podatek liniowy składają zeznanie roczne na formularzu PIT-36L.
Liniowy podatek to przywilej, ale nie dla wszystkich. Nie skorzystają z niego przedsiębiorcy, którzy świadczą usługi na rzecz byłego lub obecnego pracodawcy. Przy czym muszą to być usługi odpowiadające czynnościom, które wykonywali w ramach stosunku pracy w tym bądź poprzednim roku podatkowym. Mówiąc prościej, stawka liniowa nie przysługuje przedsiębiorcom, którzy współpracują ze swoim byłym szefem i robią w firmie to samo co na etacie. To ograniczenie dla pracowników, którzy przechodzą na tzw. samozatrudnienie. Na podatek liniowy muszą poczekać przynajmniej rok > patrz przykład 1.