Rz: Dlaczego urzędy i Sąd Najwyższy zmieniły stanowisko w sprawie liczenia biegu okresu wypowiedzenia?
Piotr Wojciechowski: Przede wszystkim nie ma przekonujących argumentów prawnych przemawiających za koncepcją liczenia okresów wypowiedzenia „od soboty" lub od „pierwszego dnia danego miesiąca". Tu trzeba podziękować Sądowi Najwyższemu za dostrzeżenie tych prawidłowości. Sztywne ustalanie okresów „od ... do..." musiałoby wynikać z powszechnych przepisów prawa pracy, a tak nie jest. Kodeks pracy w art. 30 § 21 k.p. zakłada, że okres wypowiedzenia ustalany w tygodniach kończy się zawsze w sobotę, a w porządku okresów miesięcznych – w ostatnim dniu miesiąca. Przepis w ogóle nie wspomina o początku biegu tego okresu. To może oznaczać tylko jedno – odpowiednio stosuje się przepisy kodeksu cywilnego, zgodnie z którymi skuteczne wręczenie oświadczenia woli o wypowiedzeniu rozpoczyna bieg tego okresu.