Pogląd taki wyraził Sąd Najwyższy w wyroku z 24 czerwca 2015 r. (II PK 189/14).
Stan faktyczny
Strony zawarły umowę-zlecenie na obsługę marketingową wydawnictwa. Z uwagi na ciążę pracownicy zawarły na kilka miesięcy umowę o pracę na analogicznych zasadach jak określone poprzednio w umowie-zleceniu. Po upływie tego okresu pracownica ubiegała się o dalsze zatrudnienie, ale zaproponowano jej tylko współpracę w ramach zlecenia, na co wyraziła zgodę. Wykonywała czynności zgodnie z kalendarzem określonym przez pracodawcę, modyfikowanym według jego uznania albo na podstawie bieżących poleceń wydawanych jej telefonicznie. Nie mogła samodzielnie ustalać dni i godzin wykonywania czynności. Tę pracę kontrolowali koordynatorzy. Była ona rozliczana w ściśle określonych terminach. Z czynności kobieta składała raporty przełożonym. Nieobecności usprawiedliwiała zwolnieniami lekarskimi. W związku z tymi wszystkimi okolicznościami zażądała ustalenia istnienia przez sąd stosunku pracy.
Rozstrzygnięcie
Sądy I i II instancji ustaliły istnienie stosunku pracy. Na pracowniczy charakter umowy wskazywały w ich ocenie dyspozycyjność, podporządkowanie i zobowiązanie do osobistego wykonywania pracy na ryzyko pracodawcy.
Sąd Najwyższy podtrzymał tę ocenę. Podkreślił, że wykonywanie umowy-zlecenia co do zasady nie może polegać na pozostawaniu w dyspozycji zlecającego i wykonywaniu jego poleceń wydawanych na bieżąco. Przy ocenie charakteru umowy znaczenie ma natomiast nie tylko wola stron, ale też faktyczny sposób jej wykonywania.
Łukasz Chruściel, radca prawny, partner kierujący Biurem Kancelarii Raczkowski Paruch w Katowicach
Procesy o ustalenie istnienia stosunku pracy są ocenne, bo wymagają ustalenia, czy w danych okolicznościach wydawanie poleceń jest dopuszczalnym sposobem kontroli wykonywania umowy cywilnoprawnej, czy stanowi już podporządkowanie pracownicze.