Pracownik, którego zatrudniliśmy w połowie kwietnia br., kilka dni wcześniej zakończył pracę w innej firmie (pracował tam od kilku lat). Poprzedni pracodawca wskazał na świadectwie pracy, że wykorzystał siedem dni urlopu (56 godzin). Będziemy zatrudniać tę osobę do końca roku. Ile należy jej się u nas dni wypoczynku (ma prawo do 26 dni urlopu rocznie). Czy dobrze liczę, że będzie ich 19?
– pyta czytelnik.
Nie.
Poprzedni pracodawca błędnie rozliczył urlop. Nowy odpowiada jedynie za udzielenie urlopu w wymiarze proporcjonalnym do okresu zatrudnienia w jego firmie.
W związku z zakończeniem zatrudnienia pracownik powinien mieć rozliczony urlop, o czym informację zamieszcza się w świadectwie pracy (w ust. 4 pkt 1). Wykazuje się przy tym łącznie dni urlopu wykorzystanego w naturze, jak i rozliczone ekwiwalentem pieniężnym, bez ich wyodrębniania.
Skoro pracownik był zatrudniony w poprzedniej firmie od początku roku, to należny mu tam urlop wynosił dziewięć dni (72 godziny), co wynika z następującego wyliczenia: