Powrót do pełnej aktywności
Co do zasady do wykonywania służbowych obowiązków w pełnym wymiarze, czyli sprzed obniżenia, dochodzi bezpośrednio po zakończeniu świadczenia pracy przez mniejszą liczbę godzin. Nie jest potrzebny wniosek w tej sprawie.
Pracownik po prostu stawia się w dniach i godzinach, w jakich świadczył pracę przed zmianą (np. od poniedziałku do piątku od 7 do 15), a jeżeli zmieniły się zasady jej świadczenia (np. dniówka rozpoczyna się godzinę później – od 8 i kończy się o 16), to wykonuje ją tak jak inni zatrudnieni na takich samych stanowiskach i w tym samym wymiarze (w tym wypadku cały etat).
Czy możliwy jest wcześniejszy powrót do pełnej aktywności zawodowej? O ile przy urlopie wychowawczym taką sytuację wprost regulują przepisy, o tyle o szybszym powrocie z obniżonego etatu – milczą. Przyjąć jednak należy, że skoro do wcześniejszego zakończenia wychowawczego konieczna jest zgoda pracodawcy, to i w tej sytuacji będzie ona niezbędna. Jeśli szef jej nie da, nierealne jest szybsze podjęcie pełnych obowiązków.
Co we wniosku o krótszą dniówkę
Przepisy wymagają, aby wniosek był złożony w formie pisemnej, choć nie określają szczegółowo, co ma zawierać.
Jako oświadczenie woli powinien jednak wskazywać:
- dane pracownika ubiegającego się o obniżony etat,
- dane osobowe dziecka z jego datą urodzenia, na które pracownikowi przysługiwałby urlop wychowawczy w okresie, w którym wnioskuje o niższy etat,
- okres wykonywania pracy w obniżonym wymiarze,
- wnioskowany wymiar obniżenia,
- datę i miejsce sporządzenia wniosku,
- odręczny podpis pracownika.
Przykre konsekwencje naruszeń
Niedopełnienie obowiązku obniżenia wymiaru etatu na wniosek uprawnionego to wykroczenie pracodawcy przeciwko prawom pracowniczym. Takie zachowanie może go drogo kosztować. Zgodnie z art. 281 pkt 5 k.p. kto, będąc pracodawcą lub działając w jego imieniu, narusza przepisy o uprawnieniach pracowników związanych z rodzicielstwem, podlega grzywnie od 1 tys. zł do 30 tys. zł.
Jeżeli natomiast pracownik nie zastosuje się do poleceń szefa i będzie pracował na część etatu, mimo że ten nie uwzględnił jego wniosku, albo będzie świadczył zadania w umówionym obniżonym wymiarze, ale w innych godzinach, niż polecił przełożony, np. zaczynał później albo kończył wcześniej, ryzykuje, że pracodawca uzna to za nieusprawiedliwioną nieobecność w pracy przez część dnia. To z kolei może zostać potraktowane jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków i spowodować zwolnienie z firmy – bez wypowiedzenia z winy podwładnego w trybie art. 52 § 1 pkt 1 k.p.
Oczywiście poszkodowany negatywną decyzją szefa może odwołać się do sądu pracy. Musi jednak pamiętać, że naganne działanie pracodawcy, polegające na bezprawnym nieuwzględnieniu jego wniosku o zmniejszenie etatu, nie upoważnia go do samowolnego opuszczania pracy. Jeżeli podwładny uważa, że szef narusza jego prawa, do dochodzenia swoich uprawnień ma skargę do PIP czy pozew do sądu.
W takich wypadkach zdarza się, że sąd uzna, że gdy zachowanie pracownika będące przyczyną zwolnienia było reakcją na bezprawne działanie szefa, to korzystanie przez pracodawcę z prawa do rozwiązania stosunku pracy naruszało art. 8 k.p. (i wówczas przywraca do pracy albo zasądza odszkodowanie).
Ale to raczej wyjątek. Zatem nawet gdy sąd uzna decyzję szefa o odmowie uwzględnienia wniosku pracownika za bezprawną, może nie przywrócić pracownika do firmy ani nie przyznać mu odszkodowania w związku z rozwiązaniem z nim angażu, jeżeli ten samowolnie opuszczał pracę (czy część dnia pracy).