Rzadko się zdarza, żeby na tle jednego przepisu i po upływie kilku lat od jego wejścia w życie nadal dochodziło do tak licznych kontrowersji i sprzecznych orzeczeń, w tym najwyższych instancji sądowych. Mowa o dodanym w 2003 r. do kodeksu cywilnego art. 647[sup]1[/sup] [link=http://akty-prawne.rp.pl/Dokumenty/Ustawy/1900_89/DU1964Nr%2016poz%20%2093.asp]kodeksu cywilnego[/link]
Wprowadził on dla podwykonawcy robót budowlanych ważny przywilej w postaci solidarnej odpowiedzialności jego bezpośredniego partnera umownego (wykonawcy lub generalnego wykonawcy) oraz inwestora za zapłatę wynagrodzenia za wykonane roboty budowlane.
Solidarna odpowiedzialność oznacza, że podwykonawca może domagać się zapłaty równocześnie od wykonawcy i inwestora, z którym nie wiąże go żaden stosunek umowny. Analogiczne zasady odpowiedzialności i postępowania obowiązują na dalszych szczeblach podwykonawstwa.
[srodtytul]Jakie warunki muszą być spełnione[/srodtytul]
Odpowiedzialność za zapłatę należną podwykonawcy wchodzi w grę po spełnieniu wielu wymogów formalnych.