Nie ma żadnych przeszkód prawnych, by fundacje i stowarzyszenia aktywnie inwestowały swoje pieniądze. Ich dochody są zwolnione z podatku także wtedy, gdy pochodzą z inwestycji w obligacje skarbowe czy samorządowe, w bony skarbowe, inne papiery wartościowe czy instrumenty finansowe (w przypadku dwóch ostatnich zakup musi się odbywać przez wyspecjalizowane jednostki).
Równie dobrze mogą kupować jednostki uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych. Jednak część umów z darczyńcami publicznymi wyraźnie określa, że ewentualne odsetki np. z lokat bankowych pomniejszają kwotę grantu.
Zdecydowana większość organizacji pozarządowych ma bieżący rachunek bankowy, ale tylko niewielka część z nich korzysta z bardziej zaawansowanych produktów finansowych. Jedynie ok. 9 proc. organizacji deponuje pieniądze na lokatach terminowych.
[srodtytul]Liczy się bezpieczeństwo[/srodtytul]
– Bardzo ostrożnie dysponujemy swoimi dochodami – deklaruje Paulina Gluza, dyrektor biura Fundacji ITAKA Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych. – W przypadku dotacji ze źródeł publicznych i pochodzących z 1 proc. podatku PIT nie podejmujmy żadnego ryzyka, nawet tak minimalnego jak to, które wiąże się z lokatami bankowymi czy obligacjami skarbowymi.