Przywrócenie terminu do wniesienia odwołania może nastąpić wyłącznie w sytuacji, gdy pracownik bez swej winy nie odwołał się od decyzji pracodawcy w terminie.
Odwołania od decyzji pracodawcy, takich jak: odmowa sprostowania przez pracodawcę świadectwa pracy, wypowiedzenie umowy o pracę, wnosi się do sądu pracy w restrykcyjnie krótkim terminie siedmiu dni od dnia doręczenia pisma o odmowie sprostowania świadectwa pracy bądź pisma wypowiadającego umowę o pracę.
Nieco dłuższe, bo 14-dniowe są terminy na złożenie odwołania od decyzji pracodawcy o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia bądź w przypadku odmowy przyjęcia do pracy w sytuacji żądania nawiązania umowy o pracę.
Terminy te zarówno przez doktrynę, jak i orzecznictwo są traktowane jako terminy prawa materialnego, co w dużym uproszczeniu oznacza, że uchybienie im uniemożliwia pracownikowi, wskutek upływu czasu, skuteczne dochodzenie przed sądem swych roszczeń. Sąd pracy w sytuacji, gdy stwierdzi, że pracownik uchybił terminowi, jest zwolniony z obowiązku rozważenia zasadności bądź legalności decyzji podjętej przez pracodawcę.
Tak rygorystyczne podejście ustawodawcy, ale tylko w pewnym zakresie, niweluje orzecznictwo, w którym Sąd Najwyższy, powołując się na słuszny interes pracownika oraz fakt, że terminy przewidziane dla dochodzenia tego typu roszczeń są wyjątkowo krótkie, przyjmuje, że samo wniesienie pozwu po upływie terminu należy traktować jako wniosek o jego przywrócenie.