[b]– W ostatnim okresie dziewięciomiesięcznego świadczenia rehabilitacyjnego pracownica urodziła syna i przeszła na zasiłek macierzyński. Pierwszego dnia po powrocie do pracy zażądała urlopu wychowawczego lub bezpłatnego na miesiąc. Pracodawca odmówił jej udzielenia wychowawczego, bo chce z nią rozwiązać umowę o pracę. Zgodził się jednak na miesięczny urlop bezpłatny. Czy postąpił słusznie? A może należało wymagać zaświadczenia lekarza prowadzącego o zdolności do pracy i możliwości udzielenia jej urlopu wychowawczego?[/b] – pyta czytelniczka DOBREJ FIRMY.
Pracodawca popełnił wiele błędów i powinien je jak najszybciej naprawić, aby uniknąć słusznych zarzutów podwładnej o naruszenie przepisów i w konsekwencji procesu sądowego.
[srodtytul]Wniosek jest wiążący[/srodtytul]
Pracownica po zakończeniu urlopu macierzyńskiego mogła skorzystać z urlopu wychowawczego. Gwarantuje jej to art. 186 § 1 kodeksu pracy. Po to, aby opiekować się osobiście dzieckiem, ma prawo przebywać nawet na trzyletnim takim urlopie. I może go podzielić na cztery części do ukończenia przez malucha czterech lat.
[b]Szefowi nie wolno odmówić przyjęcia wniosku pracownika o takie wolne i nie może uzasadniać tego koniecznością rozstania. Od dnia jego złożenia ma związane ręce. Może jednak kwestionować, że pracownica domaga się urlopu wychowawczego natychmiast, w dniu powrotu do firmy.[/b]