Do marszałka Sejmu trafił właśnie poselski projekt nowelizacji przepisów, który przewiduje znaczne ułatwienia dla firm transportowych i innych przedsiębiorców posiadających ciężarówki, naczepy czy autobusy o masie powyżej 3,5 tony. Chodzi o możliwość zawieszenia opłacania składek OC na czas wycofania takich pojazdów z ruchu. To bardzo ważna zmiana dla 100 tys. firm transportowych, które coraz bardziej odczuwają skutki kryzysu. Ta branża zatrudnia około 2 mln pracowników i gwałtownie szuka oszczędności.
[srodtytul]Ubezpieczyciele przeciw[/srodtytul]
Przewoźnicy obawiają się, że firmy ubezpieczeniowe postawią weto wobec nowych rozwiązań, bo to dla nich oznacza spadek przychodów. Składka za ubezpieczenie ciężarówki wynosi obecnie od około 1,7 tys. zł, gdy jazda jest bezszkodowa, a do nawet 9 tys. zł rocznie, gdy w przeszłości doszło do wypadków z udziałem firmowego auta. Przewoźnicy zaś muszą płacić składki bez względu na to, czy pojazd jeździ po drogach czy z powodu braku zamówień przez dwa miesiące stoi w bazie.
- Mamy nadzieję, że nadszarpnięte przez kryzys interesy transportowców nie przegrają z czysto finansowymi interesami firm ubezpieczeniowych – zauważa Maciej Wroński, dyrektor biura prawnego Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego.
[srodtytul]Jakie zmiany[/srodtytul]