Na te zmiany niecierpliwie czekali zarówno samorządowcy, jak i osoby prywatne zainteresowane założeniem przedszkola alternatywnego. Wiążą się one z jednym z głównych zamierzeń Ministerstwa Edukacji Narodowej (pisaliśmy o tym 5 maja br. w artykule "Powszechna edukacja już od najmłodszych lat") w upowszechnianiu wychowania przedszkolnego dzieci od trzech do pięciu lat, w tym zapewnieniu wszystkim pięcioletnim dzieciom prawa do bezpłatnej edukacji przedszkolnej.
– Zależy nam na tym, aby małych przedszkoli powstało jak najwięcej, zwłaszcza na wsiach – tłumaczy Zbigniew Włodkowski, wiceminister edukacji.
Przedszkoli faktycznie brakuje. Nie ma ich w ponad 800 gminach.
Teraz będą mogły być zakładane nawet w prywatnych mieszkaniach, chociaż tylko na parterze.
– To mały krok w dobrym kierunku – ocenia projekt Alina Kozińska-Bałdyga, dyrektor Federacji Inicjatyw Oświatowych.