Zaległy urlop musi być udzielony najpóźniej do końca pierwszego kwartału następnego roku kalendarzowego. W 2007 roku dzięki działaniom inspekcji 93 tys. zatrudnionych firmy wysłały na urlopy nagromadzone w poprzednich latach.
W ocenie PIP jedną z podstawowych przyczyn naruszeń przepisów o urlopach wypoczynkowych jest niewłaściwa organizacja pracy i szukanie oszczędności polegających na ograniczaniu zatrudnienia.
–Inspekcja pracy od lat kontroluje, czy pracodawcy udzielają zaległych urlopów do końca pierwszego kwartału. Dzięki orzeczeniu Sądu Najwyższego pracodawca odzyskał nawet inicjatywę i może wysłać pracownika na urlop z poprzednich lat bez uzgadniania i planowania terminu – mówi Arkadiusz Sobczyk, radca prawny w kancelarii Sobczyk & Współpracownicy. Chodzi o wyrok Sądu Najwyższego z 2 września 2003 r., zgodnie z którym udzielenie na podstawie art. 168 kodeksu pracy zaległego urlopu wypoczynkowego za poprzednie lata w pierwszym kwartale następnego roku nie wymaga zgody pracownika także wówczas, gdy w już biegnie okres wypowiedzenia za pracę (I PK 403/02).
– Wcześniej pracodawca mógł argumentować w razie kontroli PIP, że nie udziela urlopu w ustawowym terminie z powodu obiektywnych przeszkód leżących po stronie pracownika. Dziś takie tłumaczenia wydają się niezasadne, bo wyrok Sądu Najwyższego pozwala zmusić pracowników do wykorzystania urlopu z poprzedniego roku.
Potwierdzają to sami pracodawcy. Dziś, by uniknąć skutków kontroli inspekcji pracy i sankcji, od razu wysyłają zatrudnionych na przymusowy wypoczynek. – Postępuje tak wiele firm i dla osób w nich zatrudnionych jest to naturalna praktyka – uważa Witold Polkowski, ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich.