Reklama

#RZECZoPRAWIE - Joanna Kalinowska: największy kłopot służb kadrowych to zleceniobiorcy

Największy ból głowy pracodawcy będą mieć ze zleceniobiorcami. Od 1 stycznia mają oni dostawać za godzinę pracy nie mniej niż 13 zł, a do tego wzrasta limit, do którego trzeba za nich odprowadzać składki ZUS.
Joanna Kalinowska

Joanna Kalinowska

Foto: rp.pl

W programie Ewy Usowicz #RZECZoPRAWIE Joanna Kalinowska, redaktor działu prawa „Rzeczpospolitej", mówiła o jakich sprawach kadrowych i płacowych muszą do końca roku pamiętać przedsiębiorcy.

- Od 1 września obowiązuje zmiana, która nie powinna przysparzać kłopotów pracodawcom wypełniającym bez poślizgu obowiązki kadrowe. Nowe przepisy to bat na tych, którym się nie spieszyło z wręczeniem umowy o pracę, czyli likwidacja syndromu pierwszej dniówki: człowiek zatrudniony od wielu lat przy okazji kontroli dowiadywał się, że pracuje pierwszy dzień. Teraz pracodawca musi wręczyć albo umowę o pracę albo potwierdzać zatrudnienie jeszcze przed rozpoczęciem pracy – przypomniała Joanna Kalinowska.

Kolejna sprawA, o której powinni pamiętać pracodawcy, to obowiązek udzielenia zaległych urlopów za 2015 rok. Zostało 11 dni, ale nie na wykorzystanie zaległego urlopu przez pracownika, lecz na udzielenie tego urlopu przez pracodawcę. - Wszystko będzie zatem w porządku, jeśli zaległy urlop rozpocznie się chociaż 30 września – mówiła red. Kalinowska .

Zwróciła uwagę na istotną zmianę, która ma obowiązywać od 1 października, a dotyczy delegowania pracowników za granicę.

- Pracodawcy aż rok czekali na rozporządzenie zmienione po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, ale niestety nie takiej zmiany oczekiwali. Nie do końca jest to zmiana dla nich korzystna. Za osobę wyjeżdżającą do pracy za granicę pracodawca musi w Polsce zapłacić składki w wysokości uzależnionej od przeciętnego wynagrodzenia. W tym roku jest to ponad 4 tys. zł. Problem jest wtedy, gdy pracownik zarobił mniej, np. 2 tys. zł. ZUS kazał i tak płacić składki od 4 tys. zł. Przepisy przewidują ulgę – odliczenie od przychodu wypłaconych diet . Składki należały się od zarobków po odliczeniu diet. Ulga będzie dotyczyć tylko tych, którzy zarobią powyżej 4 tys. zł. Nie rozwiąże to zatem problemów z oddelegowanymi. Nadal nie wiadomo, co ze składkami, gdy ktoś pojedzie do pracy na część miesiąca - zwróciła uwagę dziennikarka.

Reklama
Reklama

Problemem pracodawców jest podwyżka minimalnego wynagrodzenia za pracę do 2 tys. zł. Do tego znika możliwość płacenia 80 proc. tego wynagrodzenia w pierwszym roku zatrudnienia. Takie osoby dostaną od razu 520 zł podwyżki.

Jednak największy ból głowy pracodawcy będą mieć ze zleceniobiorcami. Osoby te od 1 stycznia mają dostawać za godzinę pracy nie mniej niż 13 zł.

- Obawiam się, że nawet jeśli pracodawcy nie zaczną w tej sytuacji uciekać w umowy o dzieło, to wielką niewiadomą może się stać sposób prowadzenia ewidencji przepracowanych przez zleceniobiorcę godzin - zauważyła Joanna Kalinowska.

Dodała, że od 1 stycznia więcej umów zlecenia będzie oskładkowanych, bo podniesie się limit, do którego z tytułu zlecenia trzeba uiszczać ZUS. Chodzi o przepisy obowiązujące od stycznia br. Pozwalają one zwalniać ze składek umowy zlecenia dopiero powyżej limitu minimalnego wynagrodzenia. Pracodawcy wciąż mają kłopot  z ustaleniem, która z np. dwóch umów zleceń jest tytułem do ubezpieczeń.

Joanna Kalinowska w #RZECZoPRAWIE:

Prawo w firmie
Zmiana prawa: spory budowlane z obowiązkową mediacją
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo w firmie
Przepisami w małe apteki? Eksperci: rynek apteczny i tak miałby swoje problemy
Prawo w firmie
Zakaz reklamy aptek wciąż obowiązuje. Komisja Europejska zdyscyplinuje Polskę?
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Prawo w firmie
Prawo, a nie zarząd zdecyduje, kto jest w grupie spółek
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama