Reklama

Mariusz Haładyj: Nowe podejście NIK do rozwiązywania sporów. Skorzystają przedsiębiorcy

Urzędnik nie powinien iść do sądu tylko dlatego, że obawia się podpisania ugody. Jeżeli byłaby korzystniejsza niż wyrok, to rezygnacja z niej może uderzać w finanse publiczne – mówi „Rzeczpospolitej” Mariusz Haładyj, prezes Najwyższej Izby Kontroli.
Mariusz Haładyj na sali obrad Sejmu

Mariusz Haładyj na sali obrad Sejmu

Foto: PAP/Piotr Nowak

NIK chce sprawdzić w przyszłym roku, jak administracja publiczna zarządza sporami z przedsiębiorcami. Urzędy kierują te spory na drogę sądową mimo ryzyka przegranej, choć mogłyby zawrzeć korzystniejszą niż wyrok ugodę. Skąd pomysł na tego rodzaju kontrolę?

Punktem wyjścia jest proste pytanie: czy państwo nie płaci zbyt dużo za spory, które można by zakończyć szybciej i taniej. Dla mnie zarządzanie sporami to nie jest tylko kwestia prawna, lecz ważny element gospodarowania środkami publicznymi. Bo gdy mówimy o pozasądowych metodach rozwiązywania sporów, pierwsze skojarzenie jest zwykle takie, że chodzi o czas i koszty. Postępowania sądowe trwają bardzo długo, więc mediacja albo negocjacje pozwalają szybciej zakończyć sprawę i ograniczyć koszty.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama