Aby zastąpić matkę w opiece nad nowonarodzonym dzieckiem, ojciec może wziąć część urlopu macierzyńskiego (niekiedy potocznie zwanego tacierzyńskim).
Jak stanowi art. 180 § 5 kodeksu pracy po wykorzystaniu przynajmniej 14 tygodni urlopu macierzyńskiego pracownica ma prawo zrezygnować z pozostałej jego części. Zostanie on wówczas udzielony pracownikowi ojcu na jego pisemny wniosek.
Zamiast matki
Aby mógł on na nim przebywać, również pracownica musi złożyć pismo do swojego szefa najpóźniej na siedem dni przed przystąpieniem do zadań. Do wniosku dołącza zaświadczenie wystawione przez pracodawcę zatrudniającego ojca. Potwierdza ono, że urlop rodzica rozpocznie się bezpośrednio po terminie rezygnacji z części urlopu przez matkę dziecka.
Oba warunki, tj. wykorzystanie przez pracownicę części urlopu oraz przejęcie pozostałego wymiaru przez ojca muszą zachodzić łącznie. Oznacza to, że urlop macierzyński nie skraca się z woli pracownicy, a jedynie zostaje podzielony między oboje rodziców. Istotne jest to, że tzw. urlop tacierzyński przysługuje ojcu faktycznie wychowującemu dziecko, ale to kryterium weryfikuje się na podstawie pisemnego oświadczenia obojga rodziców.
Tacie korzystającemu z części urlopu macierzyńskiego przysługuje taka sama ochrona przed rozwiązaniem stosunku pracy jak pracownicy. W momencie przejęcia przez ojca niewykorzystanego urlopu matki ona zostaje pozbawiona tej gwarancji.