§ 1 k.p. uprawniony do urlopu wychowawczego może złożyć szefowi pisemny wniosek o obniżenie jego wymiaru czasu pracy do nie niższego niż połowa pełnego w okresie, w którym mógłby korzystać z takiego urlopu, a pracodawca musi uwzględnić takie pismo.
Przepis wyraźnie ogranicza związanie pracodawcy wyłącznie zaproponowanym przez pracownika nowym, obniżonym wymiarem czasu pracy, a nie wnioskowanym jego rozkładem. Rozkład powinien być przedmiotem uzgodnienia z pracodawcą, który w takiej sytuacji ma prawo chronić swoje słuszne interesy, zapobiegając w szczególności dezorganizacji pracy. Zatem wniosek pracownika, w którym domaga się on np. skrócenia dnia pracy lub wprowadzenia dodatkowego dnia wolnego od zadań, jest w istocie propozycją, która może się zmaterializować dopiero wtedy, gdy przełożony zgodzi się na nią.
Główny księgowy na pół etatu
Kolejny problem sygnalizowany przez pracodawców to praca, której podwładny nie wykona w związku z rodzicielskim obniżeniem czasu zadań. Wbrew pozorom to niedogodność tym większa, im niewykonanie pracy może być bardziej dolegliwe dla firmy. Jak bowiem rozwiązać problem głównej księgowej, odpowiedzialnej za rachunkowość firmy, rozliczenia podatkowe itp., która żąda obniżenia wymiaru czasu pracy do połowy etatu? A w zakresie tego wymiaru nie jest w stanie wypełnić obowiązków związanych z tą funkcją.
Pracodawca ma więc dylemat – przyjąć drugiego głównego księgowego, a dotychczasowej wypowiedzieć warunki angażu w zakresie stanowiska i powierzyć pracę na innym, czy zatrudniać dwoje głównych księgowych – na pół etatu każdego? Podobne wątpliwości ma szef z magazynierem, któremu powierza mienie z obowiązkiem wyliczenia się, a ten chce skorzystać z uprawnień rodzicielskich. Dostosować godziny funkcjonowania firmy do godzin otwarcia magazynu w zakresie obniżonego wymiaru czasu pracy?
Jestem przekonany, że przy tworzeniu tych instytucji nikt nie myślał o takich skutkach. Praktycy muszą sobie z nimi poradzić, odwołując się głównie do elastycznych form zatrudnienia, takich jak terminowe umowy o pracę (ale bez tej na czas zastępstwa), praca tymczasowa, umowy cywilnoprawne, w tym też samozatrudnienie, czyli w dużej mierze stosować tzw. umowy śmieciowe.
Systemowa zaradność