Od czterech lat pracuję na umowach terminowych w jednej firmie. Pierwszą zawarłam w lipcu 2008 r. na dwa lata, następną w 2010 r. na kolejny okres. W lipcu tego roku pracodawca stwierdził, że pod rządami ustawy antykryzysowej wyzerował się licznik moich umów i zaproponował mi trzecią umowę na czas określony, tylko do końca tego roku. Czy ma do tego prawo?
– pyta pani Justyna.
Obowiązująca od 22 sierpnia 2009 r. do końca 2011 r.
rzeczywiście wyzerowała licznik umów na czas określony. W czasie jej obowiązywania zmieniły się bowiem zasady zawierania takich umów. Zamiast przewidzianej w art. 25