Pisaliśmy już wielokrotnie, że [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=A81F9F550BA863D51E59863515396583?id=76037]kodeks pracy[/link] nie definiuje pojęcia okresu rozliczeniowego. Jego wyjaśnienie znajdziemy tylko w doktrynie.
Eksperci tłumaczą, że [b]okres rozliczeniowy to następujące po sobie tygodnie lub miesiące, na które planujemy czas pracy, a po ich upływie go rozliczamy[/b].
Przykładowo na październik (miesięczny okres rozliczeniowy) planujemy 176 godzin pracy, a po jego upływie sprawdzamy liczbę godzin faktycznie przepracowanych. Jeżeli jest ich więcej, to mamy do czynienia z pracą nadliczbową z powodu przekroczenia średniotygodniowej normy czasu pracy.
[srodtytul]Kiedy jest początek[/srodtytul]
Przyjęło się, że okres rozliczeniowy rozpoczyna się z początkiem kalendarzowego miesiąca. Dlatego też w większości firm wymiary czasu pracy są identyczne. Przykładowo w październiku jest do przepracowania 176 godzin, w listopadzie 160, a grudniu 168 godzin. Jeden z czytelników zapytał dość przewrotnie, czy okres rozliczeniowy może się zaczynać w połowie miesiąca?