k.p.). Pełnienie dyżuru to obowiązek zatrudnionego wynikający z art. 100 § 2 pkt 4 k.p. Stanowi dodatkowe zadanie robocze bez względu na to, czy mieściło się w zakresie uzgodnionego rodzaju pracy, czy wykraczało poza nią. Tak orzekł
Sąd Najwyższy w wyroku z 31 stycznia 1978 r. (I PRN 147/77)
. Przy jego zleceniu przełożony ma jednak zagwarantować pracownikowi odpoczynki: 11-godzinny dobowy i 35-godzinny tygodniowy.
Dyżur może być także świadczony w domu pod telefonem. Ale dyżuru nie wlicza się do czasu pracy, jeśli podczas niego zatrudniony tylko pozostawał w gotowości, a nie wykonywał pracy. Za ten pełniony w firmie pracownik dostanie jedynie wolny czas odpowiadający długości dyżurowania. Dopiero gdy nie da rady tego wykorzystać, przysługuje mu wynagrodzenie wynikające z jego osobistego zaszeregowania, określonego stawką godzinową lub miesięczną, a jeśli nie ma takiego składnika – 60 proc. wynagrodzenia.
Jeśli jednak pracownik choruje, to przełożony nie może mu nakazać, aby odpracował dni, kiedy korzystał ze zwolnienia lekarskiego. Zgodnie bowiem z art. 130 § 3 k.p. wymiar czasu pracy zatrudnionego w okresie rozliczeniowym obniża się o liczbę godzin usprawiedliwionej nieobecności w pracy przypadających do przepracowania w czasie tej absencji. Według rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z 15 maja 1996 r. w sprawie sposobu usprawiedliwiania nieobecności w pracy oraz udzielania pracownikom zwolnień od pracy (DzU nr 60, poz. 281) są to zdarzenia i okoliczności, które uniemożliwiają stawienie się pracownika do pracy i jej świadczenie. Wśród dowodów usprawiedliwiających nieobecność w firmie przepisy te wymieniają m.in. zaświadczenie lekarskie o czasowej niezdolności do pracy (§ 3 pkt 1).
Mniej pracy będzie miał też ten pracownik, który zachoruje w dzień wolny oddany w zamian za święto przypadające w sobotę, jeżeli to one są dniami wolnymi w firmie z racji pięciodniowego tygodnia pracy. W tym roku w większości zakładów będzie tak 2 maja (w zamian za święto narodowe). Szef nie może podwładnego zmusić do odpracowania go, ale również pracownikowi nie wolno domagać się innego dnia wolnego za sobotnie święto, gdy z niego nie skorzystał, bo wtedy chorował. Zwolnienie lekarskie znosi wzajemne roszczenia.