Umowę dzierżawy reguluje kodeks cywilny. Właściciel oddaje na czas oznaczony lub nieoznaczony nieruchomość do używania wraz z prawem pobierania pożytków. W zamian dzierżawca zobowiązuje się płacić mu czynsz (art. 693 k.c.).
Na przykład przedsiębiorca wydzierżawia grunt od miasta, buduje centrum szkoleniowe. Budynek jest jego własnością i czerpie z niego pożytki, następnie po upływie czasu dzierżawy grunt razem z budynkiem wraca do miasta.
Dzierżawę traktuje się jako odmianę umowy najmu, na co wskazuje przepis art. 694 k.c. Dlatego stosuje się do niej odpowiednio przepisy o najmie. Podstawowa różnica między jedną a drugą umową dotyczy pobierania pożytków.
Najemca nie ma do tego prawa, a dzierżawca – tak. Pożytki mogą być dwojakiego rodzaju: naturalne (np. płody rolne) i cywilne (np. czynsz).
Wielu przedsiębiorców woli zawierać umowę dzierżawy, a nie najmu. Chodzi o okres, na jaki można to zrobić. – Dzierżawa na czas określony może trwać nawet 30 lat, dopiero po upływie tego czasu uważa się ją za zawartą na czas nieokreślony. Natomiast umowę najmu na czas oznaczony można zawrzeć na najwyżej dziesięć lat – mówi Rafał Dębowski, wspólnik w Kancelarii Leśnodorski i Wspólnicy. Tymczasem wiele inwestycji jest opłacalnych dopiero po 20, 30 latach.