To sedno najnowszej uchwały Sądu Najwyższego, potwierdzającej zasadę, że przy restrukturyzacji lub upadłości jednakowo należy traktować kontrahentów firmy w kłopotach finansowych, a wyjątki od tej zasady muszą być ściśle interpretowane.
Zabezpieczała swoje
Beata O., przedsiębiorca, wierzycielka znanej spółki akcyjnej, uzyskała przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie sądowe zabezpieczenie swej należności w formie obciążenia ponad 30 nieruchomości tej spółki – dłużniczki hipoteki przymusowej – na 2,2 mln zł. Mając takie orzeczenie, wystąpiła m.in do sądu wieczystoksięgowego dla Łodzi Śródmieście, miejsca położenia jednej z nieruchomości dłużnika, o dokonanie wpisu hipoteki.
Tymczasem trzy dni później Sąd Upadłościowy w Warszawie otworzył przyśpieszone postępowanie układowe w celu zawarcia układu częściowego tej spółki z wierzycielami. W tej sytuacji łódzki sąd wieczystoksięgowy (referendarz) oddalił wniosek o wpisanie hipoteki, wskazując, że art. 246 ust. 1 i 2 prawa restrukturyzacyjnego stoi temu na przeszkodzie.
Czytaj także: