Pracuję w małej firmie produkcyjnej jako osoba zajmująca się praktycznie wszystkimi sprawami biurowymi. Do moich obowiązków należy m.in. przekazywanie do biura rachunkowego dokumentów finansowo – księgowych i kadrowych. Mój szef wie, że jestem osobą zorganizowaną i solidną. Jednak mam wątpliwości, czy moje zdanie wystarczy przeciw zdaniu szefowej biura rachunkowego. W jaki sposób mogę się zabezpieczyć przed odpowiedzialnością w sytuacji, kiedy pracownicy biura zgubią lub zapodzieją jakiś dokument księgowy, który ja im przekazałam? – pyta czytelniczka.
Jeśli firma powierza prowadzenie swoich ksiąg rachunkowych kancelarii podatkowej czy biuru rachunkowemu, to właśnie kancelaria czy biuro rozlicza firmę w zakresie podatków. Chyba jedynym obowiązkiem firmy w tym przypadku jest terminowa wpłata kwoty podatku na rachunek bankowy właściwego urzędu skarbowego.
W praktyce to „powierzenie" wszelkich dokumentów finansowo-księgowych następuje poprzez przekazanie z ręki do ręki, bez zbędnych formalności czy procedur. Czy jest to słuszne postępowanie? Trzeba wziąć pod uwagę, że to kierownik jednostki (np. właściciel firmy) odpowiada w sposób bezpośredni za dokumentację księgową firmy. Aby mieć pewność właściwego wypełniania obowiązków w tym zakresie warto podjąć kroki, które dadzą poczucie pewnego bezpieczeństwa. Mowa o procedurze potwierdzania odbioru złożonych dokumentów. Skoro bowiem kierownik jednostki ponosi odpowiedzialność karną skarbową za niedopełnienie właściwego prowadzenia dokumentacji księgowej, to ma pełne prawo żądać potwierdzenia odbioru dokumentacji przez biuro rachunkowe.
Przykład
PRACOWNIK BIURA POMINĄŁ FAKTURĘ
Jolanta Radowiecka – pracownik firmy budowlanej odpowiedzialna za kontakty z biurem rachunkowym w sierpniu 2013 roku przekazała do biura wszystkie faktury dotyczące tego miesiąca. Pracownik biura nie zaksięgował jednej faktury. Chodzi o fakturę nr 233/2013 z 23 sierpnia 2013 r. na kwotę netto 900 zł, która dotyczyła zakupu pompy. Wydatek ten był konieczny do awaryjnej naprawy w prywatnym budynku mieszkalnym.