Reklama

Cyberochrona polskich firm dziurawa jak sito. Oto najsłabszy punkt

Prawie 30 proc. pracowników doświadczyło wycieku firmowych danych. Mimo to więcej niż co trzecie przedsiębiorstwo wciąż nie robi audytów bezpieczeństwa – wynika z najnowszych badań, które „Rzeczpospolita” publikuje jako pierwsza.
Cyberochrona polskich firm dziurawa jak sito. Oto najsłabszy punkt

Foto: Adobe Stock

Największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa danych gromadzonych w rodzimych przedsiębiorstwach wcale nie są hakerzy, lecz sami pracownicy. Z badań, które przeprowadzono na zlecenie Komputronika, wynika, że to właśnie ich działania oraz nieautoryzowany dostęp do informacji to główne przyczyny wycieków. Dopiero na dalszych miejscach wśród wskazań są phishing (wyłudzanie poufnych danych) czy ransomware (szyfrowanie danych i żądanie okupu).

Sytuacja jest alarmująca, bo wciąż przedsiębiorcy nie tworzą kopii zapasowych swoich danych, a na horyzoncie są już nowe przepisy. Brak należytej ochrony może być bardzo kosztowny.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama