Jak poinformowali „Rzeczpospolitą” czytelnicy, w sklepie Surprise Box w
Barcelonie kwitnie handel niechcianymi towarami odesłanymi przez polskich klientów
AliExpress. Choć sklep informuje, że oferuje też zwroty z Amazon czy Shein, to
jednak w ofercie dominują te z AliExpress. Nie mają usuniętych
etykiet, więc jest na nich komplet danych polskich klientów – imiona, nazwiska,
adresy aż po numery telefonów.
– Paczki można kupić za 25 euro za 1 kg, im więcej kupujemy, tym cena za kilogram niższa. Są z różnych okresów, wiele z 2024 r. Tylko w niektórych
przypadkach podjęto próbę zamazania choć części danych z etykiety – informuje
jeden z czytelników.