Reklama

Koniec dopłat do elektryków już w styczniu? Czas na gwałtowne hamowanie

Zakończenie wsparcia grozi gwałtownym spadkiem rejestracji - ostrzegają firmy motoryzacyjne i dealerzy. Branża proponuje pakiet nowych zachęt, które miałyby utrzymać zainteresowanie zeroemisyjnymi samochodami.

Publikacja: 20.11.2025 04:01

Koniec dopłat do elektryków. Branża ostrzega przed załamaniem rynku

Koniec dopłat do elektryków. Branża ostrzega przed załamaniem rynku

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są prognozy dotyczące zakończenia dopłat do samochodów elektrycznych w Polsce?
  • Jakie były skutki zakończenia dopłat do aut elektrycznych w innych krajach?
  • Jakie jest obecne tempo wzrostu rynku elektromobilności w Polsce i na świecie?
  • Jakie są przewidywane zmiany regulacyjne dotyczące elektromobilności w Unii Europejskiej?

Branża motoryzacyjna pracuje nad nowymi zachętami, które mogłyby pobudzić rynek samochodów elektrycznych po zakończeniu rządowych dopłat. Według prognoz Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności (PSNM), budżet programu NaszEauto przycięty z wcześniejszych 1,6 mld zł do niecałych 1,2 mld zł ma się wyczerpać najprawdopodobniej w lutym 2026 r. zamiast w kwietniu, jak zakładano, a może nawet już w styczniu. Nie ma wątpliwości, jaki będzie tego efekt. Zwłaszcza że w najbliższych latach dopłat nie będzie.

Foto: Tomasz Sitarski

– Obawiamy się, że zakończenie programu NaszEauto spowoduje spadek rejestracji samochodów zeroemisyjnych. I choć powrót do niskich poziomów sprzedaży z ubiegłych lat raczej nam nie grozi, to branża pracuje nad pomysłami, które mogą wyhamować spadki – mówi „Rzeczpospolitej” Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM).

Zachętą do kupowania elektryków będą niższe podatki

Szereg propozycji został już przedstawiony stronie rządowej przez PSNM. Jedną z nich jest ulga dla elektromobilności wzorowana na istniejącej uldze na robotyzację: umożliwiłaby pomniejszenie podstawy opodatkowania o poniesione w danym roku koszty związane z nabyciem czy leasingiem pojazdów elektrycznych. Zaproponowano także zwolnienie posiadaczy elektryków z podatku od środków transportu czy zwolnienie operatorów infrastruktury ładowania z podatku od nieruchomości. – Nasze propozycje obejmują również określenie stawki zwrotu za kilometr przebiegu prywatnego elektryka używanego do celów służbowych. Dałoby to możliwość uznania w całości ewentualnego zwrotu kosztów dotyczących podróży służbowej samochodem elektrycznym za przychód pracownika podlegający opodatkowaniu – mówi Jan Wiśniewski, dyrektor Centrum Badań i Analiz PSNM.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Elektryki z Chin jednak z dopłatą. Rząd zmienia zasady programu „NaszEauto”

Bez tego rodzaju zmian przywilejów po zamknięciu programu NaszEauto pozostanie niewiele: darmowe parkowanie w miejskich strefach i możliwość jazdy po buspasach wprowadzona ustawą o elektromobilności w 2018 r., o ile dostępność buspasów dla e-aut kończącą się z początkiem 2026 r. uda się przedłużyć o kolejne dwa lata. Argumentem za elektrykami mogą być także nowe zasady rozliczania podatku dochodowego, niekorzystne dla aut spalinowych: limit amortyzacji zużycia samochodu osobowego zostanie obniżony z dotychczasowych 150 tys. zł do 100 tys. zł (o ile emisje takiego pojazdu nie są mniejsze niż 50 g CO2 na km). Nowe przepisy wejdą w życie od początku 2026 r. i w praktyce będą dotyczyć niemal wszystkich nowych modeli aut z tradycyjnym napędem, także hybryd. – To sprawi, że różnica w wysokości amortyzowanego odpisu pomiędzy osobowymi elektrykami a pojazdami spalinowymi wyniesie aż 125 tys. zł, co dla wielu firm może stanowić argument za wyborem samochodów elektrycznych – komentuje PSNM.

Po przyspieszeniu mocne hamowanie w sprzedaży e-aut

Likwidacja dopłat będzie dla rynku bolesnym zabiegiem, zwłaszcza że elektryfikacja dzięki wsparciu państwa przyspieszyła. W tym roku polski rynek elektromobilności notuje kolejne rekordy, a udział samochodów w pełni elektrycznych w sektorze nowych pojazdów osobowych do końca grudnia może przekroczyć 6,5 proc. To ponad dwa razy więcej niż w 2024 r. Wyprzedziliśmy pod tym względem już nie tylko szereg krajów Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Czechy i Słowację, ale również Grecję oraz Włochy.

Praktyka pokazała, że tam, gdzie dominują napędy spalinowe, a chętnych na elektryki przybywa znacznie wolniej niż się spodziewano, brak dopłat wyhamowuje elektryfikację. Przykładem są Niemcy, gdzie po wycofaniu z końcem 2023 r. dotacji, sprzedaż elektryków tąpnęła o niemal 40 proc. Teraz podobny przykład płynie z rynku amerykańskiego, gdzie z końcem września 2025 r. wygasła warta 7,5 tys. dol. federalna ulga podatkowa na elektryki. W październiku krach popytowy skłonił producentów do ograniczenia dostaw aut na rynek o prawie połowę.

Czytaj więcej

Mocno przyspiesza sprzedaż aut na prąd. I to mimo braku dopłat
Reklama
Reklama

Za to we wrześniu, przed wygaśnięciem ulgi, w amerykańskich salonach miało miejsce zakupowe szaleństwo, podczas którego Chevrolet, Ford, Hyundai i Volvo podwoiły wyniki rejestracji elektryków w porównaniu do września 2024 r., a sprzedaż elektrycznych modeli Cadillaca i Porsche prawie się potroiła. Jak podał S&P Global Mobility, wrześniowe rejestracje aut w pełni elektrycznych sięgnęły rekordowych 168,5 tys. pojazdów, co spowodowało, że ich udział w rynku samochodów osobowych wzrósł o 3,7 pkt. proc. w ujęciu rocznym do 12,4 proc.

Czytaj więcej

Przewoźnicy nie tłoczą się po pieniądze na elektryki i ładowarki

Takiego gwałtownego wzrostu popytu związanego z perspektywą zakończenia dopłat należy się spodziewać także w Polsce. Według Instytutu Samar, w październiku zarejestrowano 4,8 tys. elektryków, o 320 proc. więcej niż rok wcześniej, a skumulowany wynik po 10 miesiącach pokazuje wzrost o 125 proc. do ponad 30,6 tys. aut.

Ulgi na e-auta tnie nawet Norwegia

Zakłada się, że likwidacja przywilejów dla kupujących e-auta nie powinna zaburzyć rynku, na którym ich udział jest już dominujący. Dlatego Norwegia, gdzie w tym roku samochody elektryczne odpowiadają za ponad 95 proc. pierwszych rejestracji, zdecydowała, że z początkiem 2026 r. zlikwiduje większość przywilejów dla ich posiadaczy, w tym obniży limit zwolnienia z 25-proc. podatku VAT, a w 2027 r. zniesie zwolnienie całkowicie. Podobnie Chiny, gdzie sprzedaż elektryków i hybryd plug-in to już ponad połowa nowych rejestracji, przestają od przyszłego roku je dotować, bo po 15 latach państwowego wsparcia rynek uznany został za samowystarczalny. W kraju, gdzie działa 129 producentów zelektryfikowanych samochodów, ma się teraz rozpocząć naturalna selekcja oparta na wyższej jakości i efektywność produkcji.

Czytaj więcej

Koniec przywilejów dla elektryków. Norwegia mówi „dość” dotacjom

Ale w krajach UE, gdzie udział e-aut dopiero przekroczył 16 proc., wciąż nie ma dla nich klarownej perspektywy. Branża motoryzacyjna uważa, że planowane całkowite wycofanie się z produkcji aut spalinowych już za dekadę jest nierealne. Tymczasem w Komisji Europejskiej pojawił się pomysł, by dla przyspieszenia elektryfikacji administracyjnie zmusić do kupowania elektryków klientów firmowych. Zaproponowano, aby w 2030 r. wszystkie kupowane przez firmy (także przez te z sektora leasingu oferującego auta osobom fizycznym) samochody były zeroemisyjne. – W praktyce miałoby to oznaczać niemal zrealizowanie o pięć lat wcześniej celu emisyjnego wyznaczonego na 2035 r. – twierdzi szef PZPM. Konkretna propozycja ma być przedstawiona przez Komisję Europejską 10 grudnia.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Buspasy już nie dla elektryków. Dziś decyzje podejmują władze lokalne

Nowe badanie CDK, amerykańskiej międzynarodowej korporacji dostarczającej danych dla przemysłu motoryzacyjnego, pokazało, że zainteresowanie pojazdami elektrycznymi wśród kupujących samochody gwałtownie spadło w ciągu zaledwie roku. Obecnie tylko co dziesiąty nabywca auta spalinowego deklaruje, że kiedykolwiek kupi samochód elektryczny, podczas gdy w ubiegłym roku był to co trzeci.

Raporty ekonomiczne
Seniorów przybywa, mieszkań brakuje. Polska nie jest gotowa na demograficzny przełom
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Raporty ekonomiczne
TOP30 prezesów spółek z GPW. Bankowcy dominują, kobiety wciąż w mniejszości
Raporty ekonomiczne
Elastyczność i zmiana kompetencji. Studia to już mało na rynku pracy
Raporty ekonomiczne
PKB w górę, obligacje sprzedają się świetnie. Czy to czas na porządkowanie budżetu?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama