Reklama

Zaskakujący zwrot. Firmy zwalniały przez AI, a teraz znów szukają pracowników

Sztuczna inteligencja nie zastąpi pracowników. W tym roku aż 50 proc. firm które redukcje etatów przypisywały AI, będzie ponownie zatrudniać ludzi do zbliżonych zadań. Ale wymagają one kompetencji, których Polacy nie mają.
Firmy przeliczyły się na AI? Zwolnili, a dziś pilnie szukają specjalistów

Firmy przeliczyły się na AI? Zwolnili, a dziś pilnie szukają specjalistów

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego firmy ponownie zatrudniają pracowników po zwolnieniach związanych z AI?
  • Jakie zmiany na rynku pracy wywołało wprowadzenie AI?
  • Jakich kompetencji brakuje polskim pracownikom w obliczu transformacji technologicznej?

Jesteśmy w przełomowym momencie na rynku pracy: po początkowej euforii spowodowanej AI teraz przyszło otrzeźwienie. Do 2027 r. aż 50 proc. firm, które redukcje etatów przypisywały AI, będzie ponownie zatrudniać ludzi do zbliżonych zadań – wynika z raportu Gartnera, który „Rzeczpospolita” opisuje jako pierwsza.

– Prognoza Gartnera jest bardzo realistyczna. Teza, że AI zastąpi ludzi 1:1, była oderwana od rzeczywistości – mówi Magdalena Jakimiak-Szadziewicz, dyrektor marketingu w Beyond.pl. Wtóruje jej Anna Stanek, szefowa ds. rozwoju ze Scalo.

– Firmy porzucają wiarę w pełną automatyzację. AI przejmuje rutynę. Natomiast ludzie skupiają się na tym, co wymagające i tworzą wartość. Ta prawda pozostaje niezmieniona – podkreśla.

Reklama
Reklama

Czy AI może działać bez człowieka

Dużo mówi się o tym, że AI wywołała falę zwolnień, ale w niektórych branżach AI była tylko pretekstem do przeprowadzenia redukcji. I tak np. w obszarze wsparcia i obsługi klienta sztuczna inteligencja realnie zmniejszyła zatrudnienie w zaledwie co piątej firmie. Menedżerowie coraz wyraźniej widzą, że technologia nie jest w stanie zastąpić człowieka.

– Dzisiejsze systemy nie zastępują jeszcze osądu, empatii i odpowiedzialności, które w realnej interakcji robią różnicę, zwłaszcza gdy sprawa jest niejednoznaczna, a stawka wykracza poza prostą operację – mówi Konrad Dróżka, dyrektor zarządzający TT PSC. Dodaje, że sedno transformacji nie polega na powrocie do dawnych etatów, lecz na redefinicji pracy. Człowiek wraca jako operator systemów: interpretuje dane, ocenia wiarygodność odpowiedzi AI i odpowiada za konsekwencje decyzji.

Czytaj więcej

Agent AI w logistyce to multiplikator zdolności albo problemów

– W przemyśle to przesunięcie jest jeszcze ostrzejsze. Obsługa rzadko kończy się na rozmowie, dochodzą warstwy symulacji, optymalizacji, cyfrowych bliźniaków i spójnego strumienia danych. Rola człowieka przesuwa się w stronę pracy na modelach, weryfikacji jakości danych i odpowiedzialności za scenariusze wdrożeniowe. Dlatego automatyzacja bez ludzkich kompetencji skutkuje czymś więcej niż irytacją użytkownika, staje się ryzykiem operacyjnym – ocenia ekspert TT PSC.

Jak zbudować kompetencje na rynku pracy

Jednym z najbardziej krótkowzrocznych działań, które doprowadziło do obecnej luki kompetencyjnej na rynku pracy, była decyzja o ograniczeniu rekrutacji na najniższe stanowiska. Badanie EY przeprowadzone w Polsce wykazało, że aż 35 proc. firm zrezygnowało z zatrudniania osób o niskim doświadczeniu, stawiając na AI. W efekcie w 2026 r. rynek staje przed widmem luki pokoleniowej.

Foto: Paweł Krupecki

Reklama
Reklama

– Tradycyjne metody kształcenia nie nadążają za tempem zmian. „Czas życia” kompetencji technicznych spadł do zaledwie dwóch lat. W tej sytuacji dyplomy i certyfikaty tracą na znaczeniu na rzecz tzw. skills intelligence, systemowego podejścia i weryfikacji umiejętności w czasie rzeczywistym – mówi Jacek Treder, ekspert z Digitree Group.

Zmiana na rynku pracy trafia w moment, gdy Europa zmaga się z rosnącym deficytem kompetencji. EU STEM Coalition szacuje, że brakuje około 2 mln specjalistów kierunków ścisłych i inżynierów, a luka wciąż się pogłębia. Dane Komisji Europejskiej są dla Polski szczególnie niepokojące: w 2024 r. udział dorosłych w uczeniu się wyniósł 20,3 proc. wobec 39,5 proc. średniej unijnej. Cel UE na 2030 r. to 60  proc. W odpowiedzi instytucje europejskie próbują domykać lukę systemowo. W trend wpisuje się nowa inicjatywa UE: Strategic Technologies for Europe Platform. Wśród wyróżnionych projektów znalazł się GreenShift EU, europejski program łączący AI i technologie w kontekście zielonej cyfryzacji transportu. Mamy tu polski akcent: spółka technologiczna TT PSC wnosi do międzynarodowego konsorcjum perspektywę przemysłową: projektuje scenariusze wdrożeniowe i pokazuje, jak kompetencje ludzkie współpracują z AI i narzędziami cyfrowymi, tak aby transformacja była efektywna i bezpieczna.

Polskie instytucje potwierdzają, że wśród przedsiębiorców widać otrzeźwienie po początkowej euforii związanej z AI.

Czytaj więcej

Anita Błaszczak: Lejzorek Rojtszwaniec w czasach AI

– Nasze doświadczenia wynikające ze współpracy z przedsiębiorcami pokazują, że taki scenariusz (jak w prognozie Gartnera – red.) jest nie tylko prawdopodobny, ale w wielu branżach już obserwowany – mówi Kamila Smyk, główny specjalista ds. komunikacji w PARP. Dodaje, że PARP od lat udostępnia szkolenia i finansuje rozwój kompetencji cyfrowych. W planach na 2026 r. przewiduje nowe nabory i instrumenty. Wśród nich są: pilotaż Inno_Lab Pilotaż AI, pilotaż Inno_Lab Cyberbezpieczeństwo oraz Indywidualne Konta Rozwojowe.

Jakie zmiany wprowadzają agenci AI

Jednym z kluczowych trendów w biznesie jest rosnąca popularność agentów AI. To długofalowy trend. Z Work Trend Index 2025 wynika, że aż 84 proc. liderów biznesowych w Polsce planuje wdrożenie agentów AI w ciągu najbliższych miesięcy. Ale jednocześnie badanie ujawnia rosnącą lukę wiedzy: 59 proc. liderów deklaruje, że dobrze rozumie możliwości agentów AI, podczas gdy taką deklarację składa jedynie 30 proc. pracowników.

Reklama
Reklama

– Ta dysproporcja pokazuje, że choć biznes jest gotowy na wdrażanie nowych rozwiązań, to poziom kompetencji w zespołach nie nadąża za tempem technologicznego przyspieszenia – mówi Łukasz Foks, dyrektor zespołu Microsoft Elevate Skills w Polsce. Skalę wyzwań potwierdzają także dane o młodym pokoleniu wchodzącym na rynek pracy. Z badania Talent Days i Microsoft wynika, że aż 97 proc. młodych Polaków korzysta dziś ze sztucznej inteligencji, ale jedynie 12 proc. czuje się przygotowanych do pracy zawodowej z jej wykorzystaniem.

Potężną lukę kompetencyjną w zakresie agentów AI pokazuje też badanie Cisco AI Readiness Index 2025. Wynika z niego, że 85 proc. firm w Polsce planuje wdrożenie agentów AI, a niemal 30 proc. spodziewa się, że w ciągu roku będą oni współpracować z pracownikami. Jednak tylko 5 proc. firm można uznać za rzeczywiście przygotowane do efektywnego wykorzystania tej technologii na dużą skalę.

– To pokazuje, że problemem nie jest brak zainteresowania AI, lecz niedostatecznie przygotowane zaplecze technologiczne, które pozwoliłoby w pełni wykorzystać jej potencjał – podkreśla Łucja Barbaszewska, p.o. dyrektorki generalnej Cisco w Polsce.

Czy AI zabierze pracę programistom

Jeszcze do niedawna w mediach pojawiały się czarne scenariusze, wieszczące zmierzch wielu zawodów związanych z IT. Ale już widać, że AI nie zastąpi programistów. Praktyka pokazuje, że wczesne wdrożenia AI często kończą się rozczarowaniem, ponieważ AI bez odpowiedniego nadzoru generuje błędy (halucynacje), które w biznesie kosztują realne pieniądze. Człowiek staje się niezbędnym „bezpiecznikiem” i strategiem.

– Widzimy, że u naszych klientów coraz częściej pojawiają się stanowiska osób zarządzających procesami automatyzacji. Tu luka kompetencyjna nie dotyczy obsługi samego narzędzia (promptowania nauczymy się szybko), ale krytycznego myślenia i weryfikacji danych. Poszukiwani będą specjaliści potrafiący „dyrygować” algorytmami. Zamiast pisać raport przez 5 godzin, pracownik poświęci 15 minut na generowanie i 2 godziny na weryfikację, analizę strategiczną i korektę, wciąż oszczędzając połowę czasu – mówi Aleksandra Bilińska, menedżerka z KODA.AI.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Sztuczna inteligencja zmieni rynek pracy szybciej niż myślisz

Po pierwszych zachwytach nad zastosowaniem dużych modeli językowych, redukcje głównie dotknęły etaty związane z programowaniem. Takie podejście obnażyło dużo słabości: kod często był słabej jakości, pochłaniający zasoby i niekoniecznie czytelny, a także często niespełniający wymagań cyberbezpieczeństwa.

– O ile na pozycjach juniorskich zapotrzebowanie na pracę spadło, to paradoksalnie wzrosło zapotrzebowanie na pozycjach specjalistycznych – przy przeglądzie wytworzonego kodu, wypracowaniu architektury i bezpieczeństwa. Redukcja stanowisk juniorskich może sprawić, że z czasem zabraknie personelu o większych umiejętnościach, przez zaburzenie naturalnej ścieżki rozwoju kompetencji – przestrzega Robert Ługowski, ekspert z Safesqr.

W 2026 r. korzystanie z narzędzi AI jest już tak podstawową umiejętnością jak obsługa komputera.

– W Snowflake to już dziś standard. Jeśli inżynier nie potrafi wykorzystać agenta programistycznego, aby szybciej przygotować i wdrożyć np. demo, zasadne staje się pytanie o jego rolę w organizacji. Oczywiście zapewniamy wsparcie. Oferujemy szeroki wybór szkoleń, programy mentoringowe i stały dostęp do wiedzy. Coraz wyraźniej widać, że biegłość w wykorzystaniu AI przestaje być dodatkowym atutem, a staje się twardym kryterium zatrudnienia – mówi Sridhar Ramaswamy, zarządzający firmą Snowflake. Z jego obserwacji wynika, że różnica między osobami, które szybko wdrażają nowe narzędzia, a tymi, które unikają zmian, staje się bardzo wyraźna. To właśnie te dysproporcje będą w najbliższych latach jednym z większych wyzwań dla całego rynku pracy.

Raporty ekonomiczne
Chińska presja dusi europejskich producentów. Branża szykuje drastyczne cięcia
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Raporty ekonomiczne
Produkcja aut w Polsce spadła o połowę. Chińskie marki szturmują europejski rynek
Raporty ekonomiczne
Nabywcy mieszkań patrzą nie tylko na cenę na metce. Liczą się koszty utrzymania
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Raporty ekonomiczne
Samochody będą w tym roku tańsze. Rabaty mogą sięgać 30 proc.
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama