Sytuacja jest oczywiście poważna. „Nieformalna” blokada cieśniny Ormuz przez Iran – który grozi atakami na statki handlowe – podbiła ceny ropy naftowej na globalnych rynkach. Koszt baryłki ropy Brent podskoczył z 73 dol. przed weekendem (i poniżej 70 dol. jeszcze w połowie lutego) do około 80 dol.. De facto ze względu na rosnące ryzyko w regionie, ropa drożała już od ponad dwóch miesięcy, z poziomu około 60 dol. za baryłkę. Co warto podkreślić, ruch w podobnej skali widać także na stawkach amerykańskiej ropy WTI, a to będzie podbijać ceny paliw w USA. Słowem: to niekorzystne także dla prezydenta Trumpa przed tegorocznymi wyborami „połówkowymi” do Kongresu, zaplanowanymi na listopad.