Podtapiany kosztami i redukcją zamówień przemysł motoryzacyjny szuka koła ratunkowego. W Europie już 35 proc. firm z branży chce produkować dla innych sektorów, co pozwoliłoby wypełnić zdolności produkcyjne, niewykorzystane przez malejącą liczbę zamówień.
Z danych, do których dotarła „Rzeczpospolita”, wynika, że największą gotowość do takiego kroku deklarują firmy ze Słowacji (58 proc.), Turcji (53 proc.) i Czech (49 proc.), natomiast najmniejszą – z Niemiec (18 proc.) i Francji (19 proc.). Polska jest bliżej środka stawki – możliwości dywersyfikacji szuka 31 proc. przedsiębiorstw, choć ten udział powinien być zapewne większy. Badania wśród zarządzających firmami pokazują bowiem, że w europejskiej branży motoryzacyjnej należymy do rynków z najbardziej pesymistycznymi prognozami produkcji.