Reklama

Marta Kożuchowska-Warywoda: Z bezprawia nie rodzi się prawo

Przywrócenie praworządności w wymiarze sprawiedliwości jest priorytetem – mówi Marta Kożuchowska-Warywoda, dyr. departamentu kadr w MS.
Marta Kożuchowska-Warywoda: Z bezprawia nie rodzi się prawo

Foto: Adobe Stock

Pani sędzio, jest pani członkinią SSP Iustitia i to obecną w najwyższych jej władzach. Nie przeszkadzało to pani podjąć decyzję o delegacji do MS, i to jako dyrektora kadr?

Decyzja o delegacji do MS była jedną z najtrudniejszych w moich życiu zawodowym. Od 2005 r. jestem sędzią i przez ostatnie 19 lat pracowałam w sali sądowej. Teraz jestem urzędnikiem delegowanym przez ministra sprawiedliwości. Zdecydowałam się na ten ruch z uwagi na szczególny okres, w jakim się teraz znajdujemy. Ostatnie osiem lat to był bardzo trudny okres dla sędziów i obywateli. Destrukcja wymiaru sprawiedliwości jest olbrzymia, a przed kierownictwem Ministerstwa Sprawiedliwości jest niewyobrażalny ogrom pracy. Sądownictwo wymaga zmian ustrojowych i organizacyjnych. Jeśli swoją pracą mogę wspierać ministra Adama Bodnara i być jego zastępcą, to jest to dla mnie wyzwanie i zaszczyt. Muszę też podkreślić, że już nie jestem członkinią SSP Iustitia. Statut Stowarzyszenia nie przewiduje możliwości zawieszenia członkostwa, więc na czas pracy w ministerstwie zrezygnowałam z członkostwa. Podkreślam, że jest to decyzja o charakterze czasowym, tak samo jak moja praca w ministerstwie. Decyzje kadrowe nie zawsze są łatwe i nie chcę, aby były oceniane przez pryzmat tego, czy jestem członkiem określonego stowarzyszenia sędziowskiego, których jest kilka.

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama