Reklama

Wyrok sądowy a wyrok publiczny

Ostracyzm społeczny budowany na analizie wycinka wydarzeń to niesprawiedliwość. Czy w świecie pełnego dostępu do informacji nie należy upowszechniać wiedzy prawnej?
Wyrok sądowy a wyrok publiczny

Foto: Adobe Stock

Wyrokowanie w sprawie wyroków to bardzo popularny proceder. Wpisał się już w praktykę komunikacji publicznej. W rezultacie często obserwujemy wiele procesów naraz dotyczących tych samych spraw. Jest proces sądowy i obok niego swoisty proces publiczny. Różnica pomiędzy nimi polega na tym, że publiczność jest niecierpliwa i wyrok publiczny zapada z reguły już po pierwszej instancji.

Powyższe spostrzeżenie nie jest wyrazem rozgoryczenia. Żyjemy w świecie nieustannego poszukiwania bodźców, informacji. Przesyt bodźców i wrażeń powoduje, że mamy potrzebę nazywania otaczającego nas świata kategorycznie. Stadia pośrednie, tj. takie, w których trudno coś zaklasyfikować, są męczące i korkują dopływ nowych informacji. Z zasady zatem, z wieloma zaszczytnymi wyjątkami, sortujemy informacje, nazywamy i jako odhaczone wrzucamy do tych przetworzonych, do których nie trzeba koniecznie wracać.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama