Świat jest niesprawiedliwy. To żadne odkrycie. Szufladkowanie, nadawanie narracji, szczególnie w świecie debaty publicznej, gdzie każde zachowanie można „inaczej” opowiedzieć, w zależności od celu opowiadania, jest na porządku dziennym.
Szczególnie widoczne bywa to w stosunku do sędziów, którzy przez ostatnie długie lata krytykowani są za rzekome zajmowanie politycznego stanowiska czy – mówiąc kolokwialnie – „robienie polityki”. Stawanie w szeregu politycznych liderów jest czymś innym niż wyrażanie swojego zdania w sprawie kondycji wymiaru sprawiedliwości i poobijanej już wieloletnią szermierką praworządności.