Niewątpliwie zabawa językiem polskim jest przednią rozrywką. Prowadzić może jednak do nierozwiązywalnych sporów, kiedy przywiązuje się tak dużą, a może i jedyną wagę do jej prowadzenia w zbyt poważnym traktowaniu zasad językowej wykładni.
Obecny spór wobec znaczenia słowa „wobec” w stwierdzeniu, że osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa wobec prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ślubowanie, ukazuje w całej swojej szerokości, że trzymanie się jedynie warstwy językowej normy prawnej to często węzeł gordyjski, którego trwałe nierozwiązywanie to wątpliwej urody laurka dla wszystkich uczestników dyskusji.