Pierwsze dni urzędowania nowego I prezesa SN i mamy pierwsze decyzje. Funkcja prezesa SN kierującego Izbą Pracy i Ubezpieczeń Społecznych jest panu szczególnie bliska. Jak pan ocenia powołanie nowej sędzi Ewy Stryczyńskiej?
Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych od dwóch lat nadal nie ma prezesa. Pani sędzia Ewa Stryczyńska będzie tylko osobą kierującą pracami izby, zresztą trzecią z rzędu. Historia Izby Pracy pokazuje, co mogą zdziałać politycy, którzy za nic mają dobro wspólne. Kolejne pokolenia prawników przez 30 lat budowały struktury i prestiż merytoryczny naszej izby. Praca popłaciła. Cały system prawny regulujący rynek pracy oparty jest na przemyślanym orzecznictwie Sądu Najwyższego. Mądrzy ludzie podejmowali mądre decyzje. Niestety to już przeszłość.