Ostatni dzień na skorzystanie z abolicji składek należnych ZUS z okresu od 1 stycznia 1999 r. do 28 lutego 2009 r. mija w czwartek, 15 stycznia 2015 r. Takie prawo daje im ustawa z 9 listopada 2012 r. o umorzeniu należności powstałych z tytułu nieopłaconych składek przez osoby prowadzące pozarolniczą działalność.
100 tys. osób ciągle ma zaległości
Z szacunków ZUS przedstawionych jeszcze w 2012 r. podczas prac nad ustawą w Sejmie wynika, że o umorzenie składek mogło ubiegać się nawet 200 tys. osób, a ich długi ZUS szacował na prawie miliard złotych.
– Do końca września 2014 r. wpłynęło 106 498 wniosków o umorzenie należności – mówi Radosław Milczarski z centrali ZUS w Warszawie. – Do tej pory ZUS wydał 30 740 decyzji o umorzeniu należności na kwotę 572 659 786 zł.
Wynika z tego, że ciągle prawie 100 tys. osób ma do umorzenia kilkaset milionów złotych należności.
– Choć ustawa obowiązuje już od prawie dwóch lat, ciągle zgłaszają się do nas osoby, które ostatnio i zupełnie przypadkiem dowiedziały się o możliwości umorzenia. Tuż przed Wigilią rozmawiałam z przedsiębiorcą, od którego ZUS domaga się składek jeszcze z 1999 r. – mówi Dorota Wolicka, wiceprezes i dyrektor biura interwencji Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. – Z naszych doświadczeń wynika, że pracownicy ZUS nie informują przedsiębiorców, że mogą skorzystać z ustawy, a jeśli ktoś nawet o niej wie, to nie chcą przyjmować wniosków o umorzenie. Jedynym wyjściem jest wtedy wysłanie wniosku pocztą. Wtedy ZUS musi go rozpatrzyć.