Pracownik, który osiąga na boku inne dochody, objęty jest ubezpieczeniami również z tego dodatkowego tytułu, jeśli w danym miesiącu jego wypłata jest niższa niż minimalne wynagrodzenie. Nie ma znaczenia, że np. przyznane mu premie spowodują, iż średnie miesięczne zarobki w skali np. kwartału przekroczą najniższą płacę.

Kiedy rachunki

Kwestią, kiedy aktualizuje się dodatkowe, obok pracowniczego, ubezpieczenie, zajmował się niedawno Sąd Najwyższy. W wyroku z 12 grudnia 2011 r. (I UK 179/11) stwierdził, że przeliczenie podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe z tytułu stosunku pracy „na okres miesiąca”, o którym mówi art. 9 ust. 1a ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. DzU z 2009 r. nr 205, poz. 1585 ze zm.) odnosi się do podstawy wymiaru składek z okresu krótszego niż miesiąc.

Chodzi o warunek, którego spełnienie zwalnia z obowiązku opłacania składek z dodatkowego tytułu do ubezpieczeń (np. z umowy-zlecenia) – a mianowicie, by podstawa wymiaru składek z tytułu zatrudnienia była przynajmniej równa kwocie minimalnego wynagrodzenia.

Wspomniany art. 9 ustawy o sus przewiduje, że osoba, która objęta jest ubezpieczeniem z określonych w nim tytułów – najczęściej z umowy o pracę – a która ma jednocześnie inny tytuł do ubezpieczeń społecznych, zawsze podlega ubezpieczeniu z tego pierwszego tytułu (np. właśnie z umowy o pracę).

Jeśli jednak przychody z priorytetowego źródła są niższe niż wynagrodzenie minimalne, to składki społeczne muszą być opłacane z obydwu tytułów. Ale chodzi tu o przychody stanowiące podstawę wymiaru składek w przeliczeniu na okres miesiąca.

Faktyczna kwota

W praktyce pojawił się problem, jak należy obliczać osiągane przychody, żeby miarodajnie ustalić, czy dana osoba podlega ubezpieczeniom z jednego czy obydwu tytułów. Czy w sytuacji, gdy pracownik otrzymuje również składniki wynagrodzenia za okresy dłuższe niż miesiąc, jak np. premie, to należy zliczyć całość otrzymanych przez niego pieniędzy i wyciągnąć z tego średnią. Sądy niższych instancji stanęły na stanowisku, że tak. Jeśli wynik będzie wyższy od płacy minimalnej, to pracownik objęty będzie ubezpieczeniami z jednego tylko tytułu.

Sąd Najwyższy nie zgodził się jednak z takim poglądem. Przypomniał przede wszystkim, że podstawą wymiaru składek jest przychód. Zatem gdy pracodawca nie wypłaca wynagrodzenia albo nie stawia go do dyspozycji pracownika, to w ogóle nie ma podstawy wymiaru składek. Jak wskazał SN w uchwale siedmiu sędziów z 10 września 2009 r. (I UZP  5/09), niewypłacona zatrudnionemu pensja nie stanowi podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne.

Ważna data wypłaty

Jeśli zatem jakiś składnik wynagrodzenia przysługuje pracownikowi za okres dłuższy niż miesiąc, to należy go zaliczyć do podstawy wymiaru składek za ten miesiąc, w którym faktycznie pieniądze wpłynęły na konto pracownika.

Z tego faktu należy wyciągnąć wniosek, że nie może być mowy o żadnym uśrednianiu przychodu. Skoro podstawę wymiaru składek ustala się co miesiąc, to jako pochodna wynagrodzeń wypłaconych w kolejnych miesiącach nie może być zaliczana po fakcie do podstawy wcześniejszej.

W ocenie SN stanowiłoby to korygowanie poprzednich podstaw wymiaru składek, co wymagałoby odrębnej regulacji. Ponadto przy przeciwnej interpretacji obowiązek ubezpieczeń z drugiego tytułu byłby niejako warunkowy i zależałby od tego, czy w przyszłości zainteresowany otrzyma składnik wynagrodzenia przysługujący za wsteczny okres.

W samej tezie SN odniósł się do sformułowania zawartego w art. 9 ust. 1a ustawy o sus, że podstawę wymiaru składek oblicza się dla celów tego przepisu „w przeliczeniu na okres miesiąca”.

Fraza ta nie oznacza w żadnym wypadku możliwości wyliczania średniego wynagrodzenia z okresu dłuższego niż miesiąc. Wprost przeciwnie – tylko jeśli ubezpieczony nie przepracował pełnego miesiąca, trzeba wykonać stosowne obliczenia i ustalić, ile wyniósłby jego przychód, gdyby przepracował pełny miesiąc. W opinii SN tylko w takim rozumieniu omawiany przepis zachowuje swój cel i sens.

Przykład

Pan Marian otrzymywał z pracy wynagrodzenie niższe niż minimalne, jednak szef wypłacał mu również premie kwartalne.

Ponieważ pan Marian prowadził również działalność gospodarczą, ZUS uznał, że w miesiącach, w których nie jest mu wypłacana premia, pan Marian podlega ubezpieczeniu z dwóch tytułów, a w pozostałych miesiącach – jako pracownik.

Takie rozumowanie jest uzasadnione, co dla pana Mariana oznacza obowiązek dokonywania comiesięcznych formalności i opłat z działalności z wyjątkiem miesięcy, gdy otrzymał premię.

—Łukasz Prasołek asystent sędziego w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego