Mając kilka tytułów do ubezpieczeń społecznych, składki najczęściej odprowadza się od jednego, obowiązkowego tytułu. W doktrynie zostały one podzielone na dwie kategorie: tytuły „bezwzględne” i „ogólne”. Różnica między nimi polega na tym, że w pierwszym przypadku nigdy nie może dojść do zwolnienia z obowiązku ubezpieczenia, a w drugim jest taka furtka.
Takim bezwzględnym tytułem jest etat. Składki od niego zawsze trzeba odprowadzać. Ale co w sytuacji, gdy płatnik równocześnie prowadzi działalność gospodarczą i zlecenie? Dużo zależy od tego, jaki przychód osiąga z umowy cywilnej.
- Prowadzę działalność gospodarczą na podstawie przepisów o działalności gospodarczej oraz jako wspólnik spółki jawnej. Jednocześnie mam dodatkowy tytuł do ubezpieczeń społecznych, umowę-zlecenie. Wynagrodzenie ze zlecenia nie przekracza najniższej kwoty, od jakiej muszę płacić składki jako przedsiębiorca. Dotarłem do decyzji ZUS nr 504/2011 z 16 sierpnia 2011 r. Mówi ona o rozstrzygnięciu, czy składki płacić ze zlecenia czy z racji prowadzenia działalności jako wspólnik spółki jawnej. Wnioskuję z niej, że mogę opłacać ubezpieczenia społeczne i zdrowotne ze zlecenia, a z działalności tylko zdrowotną. Czy mam rację? – pyta czytelnik
Dla zleceniobiorców ubezpieczenia społeczne są obowiązkowe. Tak wskazuje art. 6 ust. 2a pkt 4 i 5 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. z 2009 r. nr 205, poz. 1585 ze zm., dalej ustawa o sus). Natomiast art. 9 ust. 2a tej ustawy przesądza o tym, jak wygląda obowiązek ubezpieczeń, gdy poza umową cywilną zleceniobiorca prowadzi jednocześnie działalność gospodarczą.
Zgodnie z tym przepisem priorytetowy jest tutaj biznes. To z niego trzeba opłacać obowiązkowo składki społeczne, jeżeli ze zlecenia podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe jest niższa niż obowiązująca przedsiębiorcę najniższa podstawa wymiaru składek z tytułu prowadzonej działalności. Zasada ta ma zastosowanie wtedy, gdy zlecenie nie jest wykonywane w ramach prowadzonej działalności. Gdyby tak było, byłby tylko jeden tytuł do opłacania składek – prowadzona działalność.