Reklama

Przedsiębiorca, który skorzysta z ulgi w ZUS, może dostać niższe wynagrodzenie za swoje usługi

Przedsiębiorca, który skorzysta z ulgi w ZUS, zapłaci wyższy podatek. Na dodatek może dostać niższe wynagrodzenie za swoje usługi.
Przedsiębiorca, który skorzysta z ulgi w ZUS, może dostać niższe wynagrodzenie za swoje usługi

Foto: 123RF

Nieoczekiwany efekt tarczy antykryzysowej: przedsiębiorca skorzystał ze zwolnienia z ZUS, ale jego kontrahent zażądał pomniejszenia wynagrodzenia o kwotę zaoszczędzonych składek. Taką sytuację opisał nam czytelnik.

– Nie dość, że część ulgi w ZUS weźmie fiskus, to na dodatek mniej zarobię – skarży się.

O tym, że zwolnienie ze składek odbiera ulgę w PIT, pisaliśmy już w „Rzeczpospolitej” z 7 kwietnia. Przedsiębiorca może bowiem odliczyć tylko składki zapłacone: zdrowotną od podatku, a na ubezpieczenia społeczne od dochodu. Jeśli skorzysta ze zwolnienia, nie ma prawa do odliczenia. W efekcie zapłaci wyższy podatek i korzyść ze zwolnienia z ZUS znacznie się obniży.

List od czytelnika pokazuje, że skutki ZUS-owskiej ulgi mogą być jeszcze poważniejsze. Co na to prawnicy?

Reklama
Reklama

Czytaj też:

ZUS prosi o staranne wypełnianie wniosków

Firma zatrzyma składki pobrane z pensji pracowników

Luka w przepisach - nawet 100 tys. firm bez ulgi w ZUS

– Zwolnienie ze składek nie powinno powodować zmiany wysokości wynagrodzenia. Nie da się bowiem ustalić, jaki wpływ ma ulga na cenę usługi. Skoro strony ustaliły cenę w umowie, to nabywca nie może uznać, że zwolnienie z ZUS sprzedawcy automatycznie powoduje jej obniżkę – podkreśla Mateusz Sudowski, adwokat w Kancelarii Adwokackiej Jarosława Klimonta.

– Faktycznie, taki sposób kalkulacji ceny za usługę jest dziwny – potwierdza Piotr Świniarski, adwokat, właściciel kancelarii podatkowej. Przypomina jednak o wynikającej z przepisów kodeksu cywilnego zasadzie swobody umów.

Reklama
Reklama

– Strony mogą dowolnie ustalić wysokość wynagrodzenia i dowolnie je zmieniać. Wiele firm tnie teraz koszty i aneksuje umowy, powołując się na ważną przyczynę, jaką jest niewątpliwie epidemia koronawirusa. Jeśli wykonawca się z tym nie zgadza, pozostaje mu tylko iść do sądu albo w ogóle rozwiązać umowę – podsumowuje Piotr Świniarski.

ZUS
Nowość dla przedsiębiorców w ZUS. Ma uchronić przed spiralą zadłużenia
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
ZUS
Rusza nowa wersja portalu eZUS dla płatników składek. Co się zmienia?
ZUS
Działalność nierejestrowana – kiedy faktycznie nie trzeba płacić składek?
ZUS
Czy za studenta z Białorusi lub Ukrainy trzeba odprowadzać składkę zdrowotną?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama