„Dobre prawo to jedno, ale potrzebne są jeszcze silne instytucje, które będą stały na jego straży. Właśnie temu służy przygotowana w ministerstwie pracy reforma PIP” – czytamy w komunikacie resortu rodziny.
– Sednem zadania, które przed sobą postawiliśmy, jest przywrócenie bezpieczeństwa pracy i stabilności zatrudnienia – mówiła z kolei w Sejmie ministra pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
Projekt zmieniał się wielokrotnie na etapie rządowym i sejmowym, warto zatem przypomnieć ostateczne rozwiązania przewidziane w ustawie.
Czytaj więcej:
Zmiany, jakie zaszły w przepisach przyznających inspekcji pracy nowe kompetencje do przekształcania umów, są – zdaniem biznesu – kompromisem.
Pro
Co zmienia reforma PIP?
I tak, w przepisach, które trafią na biurko prezydenta Karola Nawrockiego pozostały uprawnienia inspektora do stwierdzania w drodze decyzji administracyjnej istnienia stosunku pracy zamiast umowy zlecenia czy B2B. Jednak, co istotne, zdecydowano się w większym stopniu uwzględnić gwarancje poszanowania woli stron. Inspektor przed wydaniem polecenia (które ma być formą ostrzeżenia przed poważniejszymi konsekwencjami) będzie bowiem zobligowany do umożliwienia stronom stosunku prawnego wyrażenia stanowiska. Podobnie w postępowaniu dotyczącym decyzji przekształceniowej ma być uwzględniana wola stron, o ile nie jest ona sprzeczna z prawem, zasadami współżycia społecznego i nie zmierza do obejścia prawa.
Zrezygnowano też z działania decyzji wstecz. W przepisach przewidziano również możliwość wydawania poleceń zamiast decyzji. Nowością jest instytucja interpretacji indywidualnej, ograniczona wyłącznie do ustalania, czy dany stosunek prawny jest umową o pracę. Budzące obawy kwestie nadawania rygoru natychmiastowej wykonalności (art. 108 k.p.a.) zostały złagodzone. W efekcie będzie mógł on zostać nałożony jedynie decyzjom dotyczącym osób szczególnie chronionych przed wypowiedzeniem.
Zmieniono też kwestie proceduralne. Wprowadzono możliwość wyrokowania na posiedzeniu niejawnym i wydania wyroku wstępnego. Uregulowano też kwestie udzielenia przez sąd zabezpieczenia.
Działający niezgodnie z prawem pracodawcy mają być też surowiej karani. Zwiększono bowiem sankcje za wykroczenia przeciwko prawom pracowniczym. PIP będzie miał też możliwości przeprowadzania zdalnych kontroli.
Po upływie roku nastąpi z kolei ocena funkcjonowania nowych regulacji. Minister właściwy do spraw pracy będzie musiał przeprowadzić tzw. OSR ex post, który ma zostać przedstawiony partnerom społecznym.
Czytaj więcej
W teorii nowe przepisy mają chronić pracowników. W praktyce co najwyżej przypomną przedsiębiorcom, że państwo zawsze może im zajrzeć przez ramię.
Czy prezydent podpisze reformę PIP?
Nowe przepisy czekają teraz na podpis prezydenta Karola Nawrockiego. Czy do niego dojdzie? Decyzja jak zawsze zależy od oceny politycznej i prawnej projektu. Prezydent ma na swoim koncie wiele wet. Być może złagodzenie pierwotnych regulacji przekona go do zaakceptowania ustawy. Tym bardziej, że od tego zależy otrzymanie przez Polskę unijnych środków. Przypomnijmy bowiem, że przyjęta ustawa to efekt rewizji KPO, w której rząd zrezygnował z objęcia wszystkich kolejnych umów zlecenia składkami na ubezpieczenie społeczne niezależnie od osiąganych przychodów, na rzecz szerszych uprawnień inspekcji.
Etap legislacyjny: Czeka na podpis prezydenta