Polskie firmy promują innowacyjność wśród swoich kadr, bazując głównie na motywacji pieniężnej. Nie ma w tym nic złego, ponieważ taka właśnie „zachęta" jest najbardziej oczekiwana przez pracowników. Jak wynika z badań wśród najbardziej innowacyjnych firm, przeprowadzonych przez PwC, aż 95 proc. z nich gratyfikuje innowacje wyższymi zarobkami. Najczęściej takie bonusy są przyznawane na etapie wdrożenia pomysłu. Z kolei 11 proc. firm nagradza pracowników już za samo zgłoszenie pomysłu, a 50 proc. – po osiągnięciu pierwszych zysków z komercjalizacji.
– Jednocześnie pozafinansowe narzędzia motywacji do tworzenia nowych rozwiązań są w polskim biznesie rzadkością. 6 proc. firm oferuje pracownikom możliwość awansu, tyle samo udziela ustnej lub pisemnej pochwały, a tylko po 3 proc. oferuje możliwość udziału w projekcie w momencie realizacji lub kieruje na dodatkowe szkolenia.
– Te dane pokazują, że pracownicy o wysokim potencjale kreatywności rzadko mają dostęp do dodatkowych przywilejów, nawet wydawałoby się tak oczywistych i rozwojowych, jak udział w zainicjowanym własnym pomysłem projekcie. Przez to są mniej zaangażowani w rozwój firmy – komentuje Michał Mazur, szef zespołu doradztwa strategiczno-operacyjnego w PwC.
68 procent firm promuje innowacyjność wśród pracowników; 97 proc. z nich – finansowymi bonusami.
Takie niedocenienie ze strony przełożonych, poczucie osamotnienia w realizacji własnych ambicji, skutkują tym, że najzdolniejsi pracownicy odchodzą.