Reklama

Mury oporowe bez pozwoleń i zgłoszeń

Niewielka różnica poziomów gruntu i kilka betonowych bloczków – to wystarczało, by narazić się na zarzut samowoli budowlanej i opłatę legalizacyjną sięgającą 125 tys. zł. W tym roku sytuacja inwestorów wreszcie się zmieniła.
Mury oporowe bez pozwoleń i zgłoszeń

Mury oporowe bez pozwoleń i zgłoszeń

Foto: Adobe Stock

Przez lata stawianie murów oporowych na prywatnych działkach było jednym z najbardziej zapalnych punktów na linii inwestor–sąsiedzi–nadzór budowlany. Problem wynikał z faktu, że ustawa z 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (tj. Dz.U. z 2025 r. poz. 418 z późn. zm., dalej: PB) nie zawiera precyzyjnej definicji muru oporowego, a więc to orzecznictwo sądów administracyjnych definiowało takie budowle. Dodatkowo dotychczas realizacja muru oporowego, czy to o wysokości 30 cm, czy 70 cm, zgodnie z regulacjami PB wymagała pozwolenia na budowę. W efekcie inwestorzy, stawiając ogrodzenia pomiędzy działkami o różnych poziomach gruntu czy też oddzielając części własnej nieruchomości przy różnicy poziomów, często wykonywali mur oporowy bez takiego pozwolenia, co wiązało się z dotkliwymi sankcjami. W końcu jest szansa na realną zmianę w tym zakresie.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama