Przez lata stawianie murów oporowych na prywatnych działkach było jednym z najbardziej zapalnych punktów na linii inwestor–sąsiedzi–nadzór budowlany. Problem wynikał z faktu, że ustawa z 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (tj. Dz.U. z 2025 r. poz. 418 z późn. zm., dalej: PB) nie zawiera precyzyjnej definicji muru oporowego, a więc to orzecznictwo sądów administracyjnych definiowało takie budowle. Dodatkowo dotychczas realizacja muru oporowego, czy to o wysokości 30 cm, czy 70 cm, zgodnie z regulacjami PB wymagała pozwolenia na budowę. W efekcie inwestorzy, stawiając ogrodzenia pomiędzy działkami o różnych poziomach gruntu czy też oddzielając części własnej nieruchomości przy różnicy poziomów, często wykonywali mur oporowy bez takiego pozwolenia, co wiązało się z dotkliwymi sankcjami. W końcu jest szansa na realną zmianę w tym zakresie.